Rosyjski ambasador: część opozycji popiera sprzedaż rurociągów Gazpromowi


Aleksander Surikow, komentując przejęcie przez Gazprom przedsiębiorstwa Biełtransgaz, podkreślił, że transakcje wspierała również część opozycji. „Nawet wśród partii opozycyjnych istnieje zrozumienie, że niesie to korzyść dla narodu” – powiedział, wskazując, że sprzedaż Rosji gazociągów miały popierać: opozycyjny ruch „Mów prawdę” Uładzmira Nikalajewa, lewicowa partia „Sprawiedliwy Świat” oraz jeden z odłamów Socjaldemokracji z Anatolem Ljaukowiczem na czele.

„Wszyscy, którzy rozumieją, że przede wszystkim chodzi o polepszenie życia ludzi, a nie parcie do władzy na drodze przewrotu, uznają, dokument za sensowny” – podkreślił.

Przedstawiciel Rosji przypomniał, że w przyszłym roku Białoruś otrzyma od Rosji ok. 7,5 mld dolarów, co oznacza ponad 25 proc. PKB kraju. Skrytykował przy tym negatywne komentarze niektórych opozycjonistów wobec nowej umowy. ”Ten kto zamawia piosenkę, ten jej słucha – to o finansowaniu niektórych opozycjonistów” – dodał sugerując, że część opozycji otrzymuje wsparcie finansowe Zachodu w zamian za krytykowanie prorosyjskiej polityki władz.

Słowa rosyjskiego ambasadora skrytykował Uładzmir Niaklajeu, który zaprzeczył, że kiedykolwiek wzywał do sprzedaży Biełtransgazu Rosjanom. Jednak w czasie kampanii wyborczej w ubiegłym roku opozycyjny polityk miał powiedzieć „Nie możemy wyłączyć rosyjskiego kapitału […] On istnieje i jest jaki jest. Trzeba po prostu dokładnie określić jak ma działać. Odpowiedź na to pytanie jest dla mnie jasna, rosyjski kapitał musi wykupywać to co i tak w rzeczywistości zależy od Rosji. I to co w zasadzie, nikomu oprócz Rosji nie jest potrzebne.”

Teraz Niaklajeu stwierdził, że sprzedaż mogłaby dojść do skutku jedynie, w sytuacji gdy zyski z niej zostałyby przeznaczone na rozwój białoruskiej gospodarki, a nie na wsparcie reżimu Łukaszenki.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze