4,5 roku koloni karnej dla Alesia Bialiackiego


Sąd w Mińsku ogłosił wyrok w sprawie znanego białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialiackiego skazano na 4,5 roku kolonii o zaostrzonym rygorze i konfiskatę mienia. Szef organizacji Wiasna został oskarżony na podstawie paragrafu 243 pkt. 2 kodeksu karnego o ukrywanie dochodów w szczególnie dużym rozmiarze. Prokurator zażądał pięciu lat więzienia i konfiskatę mienia. Akt oskarżenia opierał się na informacjach o stanie zagranicznych kont bankowych uzyskanych od polskiej prokuratury i ministerstwa sprawiedliwości Litwy na drodze procedury pomocy prawnej. Ujawnienie tej informacji wywołało skandal w obydwu krajach.

Podczas odczytywania wyroku na sali znajdowali się przedstawiciele korpusu dyplomatycznego Polski, Litwy USA, Francji, Niemiec oraz liczni dziennikarze. Jak podaje agencja Biełapan podczas odczytywania widoku obrończyni praw człowieka Taciana Rawiaka podniosła plakat z napisem „Wolność Bieliackiemu”.

Adwokat Bialiackiego zapowiedział odwołanie się od wyroku. W przeddzień wydania wyroku swoje głębokie zaniepokojenie procesem wyrazili szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton oraz komisarz UE ds. dobrego sąsiedztwa Stefan Fuele

Ales Bialiacki stoi na czele Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” organizacji zajmującej się pomocą prawną i materialną osobom represjonowanym przez białoruski reżim. Organizacja została zamknięta przez białoruskie władze w 2004 r. i wtedy straciła prawo do otrzymywania grantów z zagranicy. Pieniądze na działalność były przelewane przez donorów na konta zagraniczne. Ostatnio również pod lupę białoruskiego urzędu podatkowego trafił bliski współpracownik Bialiackiego Walencin Stefanowicz, który również jest podejrzewany o ukrywanie dochodów. Sprawa dotyczy jednak mniejszych sum i dlatego nie rozpoczęto postępowania karnego.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze