Milinkiewicz: stworzenie Unii Euroazjatyckiej to powrót do ZSRR


Białoruski polityk opozycyjny krytykuje podpisanie deklaracji o stworzeniu Unii Euroazjatyckiej przez prezydentów Rosji, Białorusi i Kazachstanu. Jego zdaniem nowa unia nie jest w stanie sprostać najważniejszemu wyzwaniu stojącemu przed Białorusią, czyli modernizacji gospodarki. „W tym pomóc może jedynie UE, nawet Rosja gdy chce się modernizować zwraca się o pomoc do Europy. Nie jestem przeciw Rosji ale nie w tym kierunku powinna iść gospodarcza integracja” – powiedział w rozmowie z Biełsatem. Zdaniem Milinkiewicza, Europa może być źródłem nowych inwestycji, know how i wysokich technologii, tymczasem Rosja i Kazachstan są gospodarkami surowcowymi. Polityk zwraca uwagę, że również Białoruś ma inny typ gospodarki niż jej sojusznicy – „Mamy gospodarkę opartą na przemyśle, rolnictwie i tranzycie – opartą na wiedzy”.

Milinkiewicz uważa, że silna integracja w ramach powstającej unii ma na celu stworzenie nowego ZSRR na bazie gospodarczej, a potem politycznej. A na to, wg niego, nie ma przyzwolenia w społeczeństwie białoruskim. „Zapytajmy prostego człowieka, czy chce się integrować z krajami b. ZSRR – odpowie, że tak bo zyskamy rynek dla naszych towarów i tanie surowce energetyczne. Jednak gdy zapytamy, czy chce żeby Białoruś stała się częścią nowego ZSRR czy Rosji to tylko 3 proc. potwierdzi” – powiedział.

Jego zdaniem w przypadku integracji z Rosją, Białoruś będzie narażona na problemy takie jak bandytyzm, oligarchia, wojny na Kaukazie. Polityk podkreśla, że Unia Euroazjatycka to związek krajów niedemokratycznych gdzie nie ma wolności i efektywnej gospodarki.

Opozycjonistę martwią zapowiedzi wprowadzenia rosyjskiego rubla jako wspólnej waluty – co będzie jego zdaniem całkowitą utratą suwerenności gospodarczej. Białoruś, zdaniem Milinkiewicza, powinna skorzystać z doświadczeń krajów Europy Środkowej, w których znacznie wzrósł poziom życia, dzięki odważnym reformom gospodarczym. „Nawet w Estonii, którą można porównać do obwodu grodzieńskiego, dochód wynosi 1000 dol na głowę miesięcznie (na Białorusi 145 red.). Reformy są możliwe jedynie przy pomocy UE, inaczej będziemy jedynie dodatkiem do gospodarek surowcowych.” – podkreślił. Milinkiewicz uważa, że Rosja dzięki integracji chce się znowu stać centrum siły i wykorzystywać nową unię w konfliktach z Waszyngtonem i Brukselą.

Aleksander Milinkiewicz, białoruski polityk opozycyjny, szef ruchu „Za swobodę”.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze