Nowy-stary akt oskarżenia w sprawie Bialiackiego


Dzisiaj prokurator przedstawił nowy akt oskarżenia w sprawie Alesia Bialiackiego. Mimo nadziei, że zostanie złagodzona kwalifikacja czynu, w dokumencie zmieniono jedno zdanie. Nadal więc obrońca praw człowieka jest oskarżony o ukrywanie dochodów. Oskarżyciel Uładzimir Sajkouski dodał jedynie zapis, że Bialiacki otrzymywał pieniądze na zagraniczne konta, „w związku z wypełnianiem swoich obowiązków” wynikających z umów z donorami.

Jego zdaniem, Bialiacki umyślnie nie przekazał odpowiednim władzom informacji o swoich dochodach za rok 2007, które miały być przekazywane na zagraniczne konta. Nadal więc Bialiackiemu grozi kara do 7 lat więzienia i konfiskata mienia.

Współpracownik Bialiackiego z organizacji „Wiasna”– obrońca praw człowieka Walancin Stefanowicz, komentując nowy akt oskarżenia podkreśla, że nie zmieniono sumy rzekomej szkody jaką działalność Bialiackiego miała przynieść państwu. Prokuratura oceniła, że oskarżony nie zapłacił podatku na sumę w przeliczeniu ok. 129 tyś zł.

Stefanowicz zwraca również uwagę, że mimo nadziei sąd nie wycofał z akt danych otrzymanych z litewskich banków, choć ministerstwo sprawiedliwości Litwy uznało je za niewiarygodne.

Nie sprawdził się również scenariusz oskarżenia Bialiackiego o działalność w nielegalnej organizacji. „Wiasna” w 2002 została zdelegalizowana przez białoruskie władze. Zdaniem Stefanowicza świadczy to o tym, że władze nie chcą wsadzać do więzień wszystkich współpracowników organizacji, a prawdopodobnie zadowolą się skazaniem jedynie jej szefa.

Adwokat oskarżonego w związku z nowym aktem oskarżenia poprosił o przerwę do 22 listopada w celu zapoznania się z materiałami. Aleś Bialiacki został oskarżony na podstawie m.in wyciągów z banków uzyskanych od litewskiego ministerstwa sprawiedliwości i polskiej prokuratury na podstawie umowy o pomocy prawnej.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze