Sprawa Alesia Bialiackiego: prokurator szykuje nowy akt oskarżenia


Rozprawa w sprawie białoruskiego obrońcy zakończyła się ogłoszeniem przerwy do 16 listopada. Oskarżyciel zapowiedział że sformułuje nowy akt oskarżenia „znacznie odbiegający dotychczasowego”.

Na dzisiejszym posiedzeniu prokurator starał się udowodnić, że informacje o stanie kont Bialiackiego uzyskane od władz Polski i Litwy są miarodajne. Poprosił o dołączenie do akt sprawy informacji o przerwaniu procedury pomocy prawnej rządowi Białorusi z inicjatywy władz Polski i Litwy. Adwokat z kolei przedstawił list ministerstwa sprawiedliwości Litwy, które uznaje, że informacje nt. kont nie odpowiadają rzeczywistości.

Sąd zgodził się by obrońca dołączył do akt listy od kilku zagranicznych organizacji, które przelewały pieniądze na konto Bialiackiego. Wszystkie miały potwierdzić, że fundusze przeznaczono na obronę praw człowieka. Środki zostały rozliczone i nie można ich więc uznać ich za dochód, gdyż nie trafiły do kieszeni oskarżonego.

Zdaniem obrońcy w procesach politycznych – pozbawionego licencji adwokata Pawła Sapiełki, istnieje szansa, że prokurator zmieni kwalifikację czynu. Zamiast o oszustwa podatkowe, Bialiacki, jego zdaniem, może zostać oskarżony o działalność w niezarejestrowanej organizacji. Grozi mu za to dwa lata więzienia, nie tak jak w przypadku dotychczasowego oskarżenia osiem lat i konfiskata mienia. Sapiełka, w rozmowie z Biełsatem, nazwał zachowanie oskarżyciela intrygą, wywołującą dalsza niepewność co do losów oskarżonego.

Proces Bialiackiego rozpoczął się drugiego listopada w sądzie Rejonu Pierwomajskiego Mińska. Obrońca praw człowieka jest oskarżony o uchylanie się od płacenia podatków na postawie m.in wyciągów z kont uzyskanych od władz Polski i Litwy na podstawie procedury międzynarodowej pomocy prawnej. Sprawę prowadzi sędzia Siarhei Bandarenka. W procesie bierze udział prokurator Uładzimir Sajkowski. Alesia Bialiackiego reprezentuje adwokat Dzmitryj Lajeuski.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze