Proces Alesia Bialiackiego – dzień drugi


Trwa drugi dzień procesu szefa organizacji obrony praw człowieka „Wiasna”. Dziś sąd prowadzi przesłuchania świadków. Bialiackiemu grozi kara do 7 lat więzienia i konfiskata mienia. Jest oskarżony o uchylanie się od płacenia podatków. Prokuratur ocenił zaległości podatkowe, w przeliczeniu, ok. 129 tys. zł.

Podstawą oskarżenia były dane bankowe uzyskane od polskiej prokuratury i litewskiego ministerstwa sprawiedliwości na podstawie procedury pomocy prawnej.

Sąd przed południem przepytał zastępcę dyrektora departamentu działalności humanitarnej administracji prezydenta Leonida Czajkę. Świadek stwierdził, że środki pieniężne są uznane za pomoc zagraniczną dopiero po tym, gdy zostaną przekazane na Białoruś. A świadek przychylił się w ten sposób do tezy oskarżenia, że środki zgromadzone na kontach Bialiackiego należy uznać z dochód.

Podobną opinię wyraził drugi ze świadków – główna inspektor ministerstwa ds. podatków Andżelika Sobolewa. Urzędniczka oświadczyła, że wszelkie środki należące do obywatela Białorusi zgromadzone na zagranicznych kontach są uznawane za dochód i podlegają opodatkowaniu. Jej zdaniem Bialicki nie przedstawił dokumentów, że jego środki nie podlegają opodatkowaniu i nie przedstawił odpowiednich tłumaczeń oraz zakwestionował wyniki kontroli.

Zdaniem opozycjonistów – proces Bialiackiego ma charakter polityczny. „Dla mnie Bialiacki jest więźniem politycznym” – powiedział w rozmowie z Biełsatem Aleksander Milinkiewicz. Jego zdaniem władze specjalnie wzięły na celownik szefa centrum „Wiasna”, bo reprezentuje największą i najbardziej doświadczoną organizację broniącą prawa człowieka. „Reżim usiłuje rządzić przy pomocy strachu – a organizacje broniące praw człowieka walczą z tym strachem. Polityka władz staje się nieefektywna, bo obrońcy praw człowieka przeciwdziałają zastraszeniu”. Milinkiewicz zwraca uwagę, że pieniądze znajdujące się na zagranicznych kontach Bialiackiego były wykorzystywane do wspierania więźniów politycznych i ich rodzin. „Bialiacki pomógł tysiącom ludzi – i oczywiste, że od tego się nie wzbogacił” – dodał.

Szef Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Aleh Hułak, podkreślił, że władze nie dopuściły do procesu przedstawicieli zachodnich organizacji broniących praw człowieka, którym odmówiono wizy. „Na szczęście udało się zaprosić aktywistów z krajów WNP, którzy obserwują rozprawę” – dodał.

Jest mi bardzo przykro gdy widzę Alesia Bialiackeigo zamkniętego w klatce. Jest on oskarżony wyłącznie o przestępstwa gospodarcze, a traktują go jak by brał udział w jakichś aktach przemocy. Ma to na celu naruszenie godności oskarżonego” – dodał

Zdaniem Hulaka na Białorusi w poważny sposób naruszane są prawo do zrzeszania się a Bialicki by umożliwić działanie swojej organizacji był zmuszony do trzymania jej funduszy na zagranicznych kontach. Obrońca praw człowieka podkreślił, że wszystkie wydatki były księgowane.

Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” zostało założona w 1998 r. – jednak w 2003 białoruski Sąd Najwyższy zakazał jego działalności. Była to kara za zaangażowanie organizacji w obserwację wyborów w 2001r. Mimo kilkakrotnych prób władze nie zgodziły się na ponowną rejestrację centrum

Bielsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze