Rosyjski dziennikarz wydalony z Białorusi


We wtorek z Białorusi został deportowany dziennikarz Moskiewskiego Komsomolca, który przyjechał do Mińska żeby napisać reportaż o więźniach politycznych. Według relacji Igora Karmazina w chwilę po spotkaniu z żoną b. kandydata na prezydenta Andreja Sannikowa – dziennikarką Iriną Chalip został zatrzymany przez trzech ubranych po cywilnemu mężczyzn, którzy bezceremonialnie zaciągnęli go do samochodu i odwieźli na komisariat. Na miejscu został poinformowany, ze „zagraża bezpieczeństwu Białorusi” i po przesłuchaniu pod konwojem odwieziono go na dworzec, gdzie został wsadzony go do pociągu jadącego do Moskwy. Według jego relacji milicjanci zdążyli jeszcze wykasować nagrania na dyktafonie, wziąć odciski palców i usiłowali dowiedzieć się o czym rozmawiał z Chalip.

Dziennikarz otrzymał roczny zakaz wjazdu na Białoruś – jeśli jednak złamie zakaz grozi mu do trzech lat więzienia. Według relacji dziennikarza, przesłuchujący go milicjant poprosił go o zrozumienie „Jesteśmy pałką, bronią w rękach władzy” miał powiedzieć jeden z oficerów operacyjnych. Dziennikarz rosyjskiej gazety jest przekonany, że Irina Chalip znajduje się pod całodobowym nadzorem służb, które rutynowo sprawdzają jej kontakty z osobami trzecimi.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze