Z poszkodowanego – oskarżony


Współpracujący z Biełsatem dziennikarz niezależny Siarhej Karpienka został oskarżony o znieważenie milicjantów. Jest to odpowiedź na oficjalną skargę na funkcjonariuszy, którzy pobili go w czasie akcji milczących protestów w Lidzie w czerwcu.

Dziennikarz nie brał bezpośrednio udziału w protestach ani nie filmował wydarzeń. Według jego relacji, milicjanci podeszli do niego gdy spacerował z żoną po centrum Lidy i powiedzieli: „My wiemy ktoś ty za jeden”, po czym nałożyli mu kajdanki i w brutalny sposób zaciągnęli do samochodu. Skończyło się rozbitą głową i wizytą w szpitalu, gdzie założono mu kilka szwów.

Na posterunku postawiono mu zarzuty drobnego chuligaństwa i niepodporządkowania się poleceniom milicji. Jednak na filmie przedstawionym w sądzie przez milicję, widać było jedynie leżącego na ziemi zakrwawionego dziennikarza, który nie okazywał żadnych oznak sprzeciwu. Na tej podstawie sąd oddalił zarzuty.

Dziennikarz postanowił napisać do prokuratury skargę na działania funkcjonariuszy. Do pisma załączył wyniki obdukcji lekarskiej. Wtedy zaczęły się próby zastraszania. Karpienkę odwiedzali pracownicy milicji, jego samochód bezpodstawnie otrzymywali pracownicy drogówki, otrzymał z prokuratury telefony z groźbami. Na koniec prokurator oświadczył że nie dopatrzył się czynności niedozwolonych ze strony milicji, a na filmie z zatrzymania rzekomo słychać niecenzuralne słowa jakim poszkodowany zwracał się do funkcjonariuszy. Dziennikarz oczekuje wezwania do sądu w tej sprawie.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze