Białoruś znowu ma dług za gaz


Mińsk płacił mniej niż wymagała tego umowa gazowa, powołując się na trudności finansowe – efekt 100 mln dol. długu.

Według nieoficjalnych doniesień, dług Białorusi wobec Gazpromu za dostarczony gaz w 2011 r. urósł do poziomu 100 milionów dolarów. Białoruskie władze poprosiły rosyjską firmę o odroczenia spłaty. Mińsk podobno zaproponował rozbicie spłatę długu na kilka rat ratach lub uwzględnienie go w cenie na gaz w 2012 r.

O długu dowiedział się dziennikarze gazety „Moskowskoje Nowosti” od związanych z Gazpromem negocjatorów nowej umowy gazowej z Białorusią. Według nich „Mińsk płaci mniej niż przywiduje umowa powołując się na trudności finansowe związane z dewaluacją rubla”. Gazprom odmówił komentarzy dziennikarzom agencji Biełapan.

Cena na 1000 m3 gazu może w tym roku osiągnąć cenę 288 dol – poinformował na początku października szef stałego komitetu parlamentarnego ds. budżetu i podatków Aleksander Antonenko.

13 października prezes Gazpromu Aleksiej Miller po spotkaniu w Moskwie z wicepremierem Białorusi Siarhejem Rumasem i ministrem ds. energii Aleksander Oziercowem, powiedział, że Białoruś i Rosja prawdopodobnie w listopadzie podpiszą wszystkie dokumenty niezbędne dla dostaw i tranzytu gazu.

W czerwcu ubiegłego roku Rosja również oskarżyła Białoruś o niewywiązywanie się z kontraktu, w wyniku czego zadłużenie wobec Gazprom miał wynieść 192 mln dol. Rosjanie na kilka dni ograniczyli wtedy eksport gazu. Dostawy zostały przywrócone dopiero gdy Białoruś płaciła swoje zobowiązania

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze