Anton Bołtoczka: inflacja na Białorusi – prawie 75 proc.


Zdaniem białoruskiego ekonomisty Antona Bołtoczki wynika to z polityki monetarnej rządu. „ Maszyny drukarskie pracują bez przerwy, od początku roku władze dodrukowały trylion białoruskich rubli miesięcznie. Głownie pieniądze te idą na pomoc deficytowym przedsiębiorstwom oraz na wypłaty dotacji dla różnych grup społecznych. Obecnie inflacja wynosi 74,5 procenta – a to dopiero początek.” – powiedział w wywiadzie z Biełsatem

Jego zdaniem białoruskie władze nie są gotowe przeprowadzić radykalnych reform ekonomicznych i dlatego wybrały strategię zwiększania masy pieniężnej. To jednak spowoduje prędzej czy później spadek wartości rubla oraz wzrost kosztów . Według ekonomisty, tylko we wrześniu koszty żywności wzrosły o ponad 18 proc. Anton Bołtoczka podkreśla, że Białorusinów czeka jeszcze najgorsze. „ Wydrukowane pieniądze nie dają efektu inflacyjnego od razu. Obecnie mam do czynienia z inflacją powstałą przez wpompowania pieniądza w czerwcu-lipcu. Najgorsze przed nami” – dodał

Ekspert nie wykluczył, że inflacja osiągnie poziom 100 proc „Do tej pory ograniczano wzrost cen metodami administracyjnymi – to nic innego jak nadmuchiwanie balonu – w pewnym momencie musi on pęknąć i skończy się to kolejną gwałtownym spadkiem wartości rubla

Ekonomista radzi by natychmiast zakończono proceder dodrukowywania pieniądza bez pokrycia. Jego zdaniem należy wreszcie faktycznie uwolnić cenę rubla na giełdzie walutowej „To będzie niełatwe jednak prędzej czy później jego wartość i tak spadnie” – dodał

Mimo prób zahamowania spadku wartości białoruskiej waluty, ceny dolara wciąż rosną. Obecnie kosztuje on 8 tyś rubli

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze