Chalip pisze do żon Miedwiediewa i Putina


Iryna Chalip, białoruska dziennikarka opozycyjna i żona byłego kandydata na prezydenta w zeszłorocznych wyborach Andreja Sannikaua, zwróciła się w liście otwartym do żon rosyjskiego premiera i prezydenta, twierdząc, że życie jej męża jest zagrożone.

„Sytuacja jest krytyczna. Białoruskie służby specjalne robią wszystko, żebym została wdową, a nasz syn – sierotą” – napisała Chalip w liście adresowanym do Swietłany Miedwiediewej i Ludmiły Putin. List opublikowała w poniedziałek opozycyjna rosyjska „Nowaja Gazieta”.

„Proszę, byście przekonały małżonków, by zrobili wszystko, co możliwe, aby zapobiec fizycznej likwidacji mojego męża i wymóc na prezydencie (Alaksandrze) Łukaszence uwolnienie jego, a także innych więźniów politycznych” – napisała.

Iryna Chalip wysłała analogiczne listy także do małżonek prezydentów Francji, USA i Polski, a także brytyjskiego premiera – napisała gazeta, której Chalip jest korespondentką na Białorusi.

21 września opozycyjne portale białoruskie informowały, że Sannikau, skazany za protesty powyborcze, został przeniesiony z kolonii karnej w Nowopołocku do innej, w Bobrujsku. Sannikau nie trafił jednak do Bobrujska, a przez kilka następnych dni Chalip nie mogła uzyskać informacji, gdzie znajduje się jej mąż.

Tydzień temu adwokat Sannikaua dowiedział się, że były kandydat jest w areszcie w Mohylewie i dopiero wtorek udało się się z nim spotkać.

Za PAP

Biełsat


Zobacz też
Komentarze