Zmicer Wus nie zamierza porzucić polityki


Wypuszczony w sobotę z więzienia były kandydat na prezydenta Zmicer Wus zapowiada, że nie wycofa się z działalności politycznej. W rozmowie z dziennikarzem Biełsatu potwierdził, że zamierza wziąć udział w zbliżających się wyborach parlamentarnych.

Polityk wierzy w swój sukces – przed wyborami w swoim okręgu udało mu się zebrać ponad 9 tys. popisów poparcia, teraz liczy na więcej.

Wus podkreślał, że nie podpisywał żadnej prośby o ułaskawienie, jednak został poinformowany, że prezydent bez tego może ułaskawić więźnia. Pierwsze próby zmuszenia b. kandydata do przyznania się do winy miały miejsce jeszcze 20 grudnia ub.r. po wtrąceniu go do więzienia KGB.

Spotkał się ze mną generał KGB, który prowadził sprawę i przedstawił mi warunku uwolnienia, na które nie zgodziłem się ze względów moralnych. Potem w kolonii karnej również usiłowano zmusić mnie do podpisania dokumentów potwierdzających moje przyznanie się do winy i „chęć poprawy”. Również odmówiłem . Zaczęto na mnie wywierać nacisk metodami administracyjnymi. Nie otrzymywałem przesyłek, skracano mi widzenia, podsyłano mi ludzi, którzy czynili sytuację nie do wytrzymania. Potem zmuszono mnie do pracy.”-powiedział Wus. 

Pytany o motywację, polityk powiedział: „Robiłem to dla siebie i dla swoich dzieci. Gdy kandydowałem, zdecydowałem się pójść na całość.[…] teraz dla ludzi nie ma nic świętego, za 50-100 dolarów gotowi są duszę sprzedać diabłu. Są gotowi służyć byleby tylko nie tykali.”- dodał.

Zmicer Wus był biznesmenem, podczas wyborów prezydenckich nie reprezentował żadnej partii opozycyjnej, mimo to podczas procesu o wszczynanie masowych niepokojów społecznych został uznany za jednego z prowodyrów i otrzymał karę 5,5 lat kolonii karnej.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze