Merkel po spotkaniu z opozycją: To nie brzmi optymistycznie


Niemiecka kanclerz Angela Merkel spotkała się wczoraj z przedstawicielami białoruskiej opozycji. W spotkaniu uczestniczyli m.in. byli kandydaci na prezydenta: Anatol Labiedźka ze Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Siarhej Kaljakin z partii Sprawiedliwy Świat, Uładzimir Niaklajeu z ruchu „Mów Prawdę”, Rygor Kastusiou z Białoruskiego Frontu Narodowego, Aleś Michalewicz, Wital Rymaszeuski z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji oraz członkowie rodzin więźniów politycznych.

Wczoraj rozmawiałam po raz pierwszy z przedstawicielami białoruskiej opozycji i chcę powiedzieć, że stosunek reżimu do opozycji jest absolutnie niedopuszczalny.” – powiedziała niemiecka kanclerz. „Opozycja cierpi a my szukamy sposobów jak ją wesprzeć” – dodała.

Angela Merkel powiedziała również, że obecnie nie widać tendencji do demokratyzacji w kraju, jednak jeżeli takie się pojawią Białoruś otrzyma odpowiednie wsparcie. „Jednak to co usłyszałam wczoraj nie brzmiało zbyt optymistycznie” – skomentowała perspektywy zmian na Białorusi.

Jak powiedziała portalowi Charter97 siostra Andreja Sannikaua – Irina Bohdanowa, podczas spotkania poruszono temat więźniów politycznych. Bohdanowa przypomniała niemieckiej kanclerz, że mimo iż większość więźniów politycznych została wypuszczona, władze zaostrzyły swoje represje wobec pozostałych.

Siostra Andreja Sanniakaua wezwała Europę do powstrzymania się od bezpośrednich rozmów z Aleksandrem Łukaszenką – gdyż to, w jej opinii, jedynie legitymizuje jego władzę.

Merkel miała się zgodzić z tym postulatem. Bohdanowicz prosiła również, by Europa nie wspierała białoruskiego reżimu kredytami – oraz postulowała wprowadzenie sankcji ekonomicznych – jako jedynego sposobu na oswobodzenie więźniów politycznych.

Prosiłam kanclerz Merkel by zwróciła się bezpośrednio do Deuschebanku, żeby nie wspierał reżimu i nie kupował białoruskich euroobligacji. Kanclerz obiecała, że tak uczyni” – dodała Bohdanowicz.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze