Milczący protest po meczu z FC Barceloną?


Jutro w białoruskiej stolicy odbędzie się wielkie wydarzenie sportowe: FC Barcelona rozegra spotkanie z mistrzem Białorusi BATE Borysów. Na ten sam dzień, zaraz po meczu, organizatorzy akcji „Rewolucja przez sieci społecznościowe” zaplanowali swój protest. Wielu z mieszkańców Mińska pozytywnie oceniających milczące protesty ma wątpliwości, czy łączenie takiego piłkarskiego wydarzenia z akcja uliczną ma sens.

Zdaniem organizatorów milczącego protestu organizacja akcji o północy, po meczu BATE – Barcelona może przyciągnąć wielu uczestników. Dziennikarze Biełsatu postanowili zapytać mieszkańców stolicy jak odnoszą się do takiego pomysłu.

Wydaje mi się, że łączenie czegokolwiek z piłkarskim świętem nie ma sensu. Ludzie bardzo dobrze wiedzą, co to za klub Barcelona – najbardziej znany klub na świecie i w tym dniu wszyscy będą myśleć tylko o rozegranym spotkaniu. Mieszanie czegokolwiek nie ma sensu” – podkreślił jeden z zapytanych.

Mieszkańców Mińska niepokoi również kwestia bezpieczeństwa – uczestnicy milczących protestów byli wcześniej bici przez milicjantów i tajniaków. „Moja przyjaciółka ma z tym nieprzyjemne doświadczenie i dlatego zastanawiam się – czy warto? Bo przeżycie bardzo smutne, na dodatek kilka dni spędzonych w więzieniu. Może gdyby to wszystko odbywało się inaczej, bez żadnych szkód – wtedy tak” – powiedziała jedna z respondentek.

Uczestnicy sondy podkreślają również, że wcześniejsze akcje nie doprowadziły do żadnych pozytywnych zmian. Uważają, ze organizatorzy powinni pomyśleć nad zmianą formy protestu. „To bardzo dobrze, że ludzie próbują coś zrobić, ale samej akcji nie oceniam zbyt dobrze, nie sądzę, aby mogła ona cokolwiek poprawić. Wydaje mi się, że warto poszukać jeszcze innych szlaków” – podkreślił jeden z ankietowanych.

Biełsat

https://poczta.tvp.pl/owa/redir.aspx?C=8c7e4cc9bd304a8d849d7f5e4d0314bd&URL=http%3a%2f%2fwww.belsat.eu%2fpl

Zobacz też
Komentarze