10 tysięcy uczniów i studentów jedzie kopać ziemniaki


W obwodzie grodzieńskim na przymusowe wykopki wyjechali nawet ci, którzy za naukę muszą płacić. Na Białorusi od czasów sowieckich istnieje, praktyka, że szkoły i uniwersytety wysyłają swoich podopiecznych do pomocy przy zbiorach ziemniaków .

„Najwięcej uczniów pochodzi z wiejskich szkół, w których stołówki potem otrzymują część zabranej produkcji. To wygodne dla wszystkich – jest i pomoc dla kołchozu a szkoła musi mniej płacić za jedzenie” – poinformował Biełsat jeden z pracowników Komitetu Gospodarki Rolnej grodzieńskiej administracji.

Jednak z tej sytuacji nie są zadowoleni niektórzy rodzice. Matka uczennicy wołkowyskiej Koledżu Rolnego Nina Kaljada, w rozmowie z Biełsatem, podkreśliła, że dzieci są zmuszane do niemal bezpłatnej pracy w kołchozach. Kobieta zwróciła również uwagę, ze do pracy kierowani są nawet ci, którzy muszą za naukę zapłacić.

Zdaniem białoruskiej prawniczki Swiatłany Szlomy, uczniowie mają obowiązek uczestniczyć w pracach polowych jedynie przypadku, gdy według kodeksu danej szkoły jest to uznawane za uczestnictwo w praktykach zawodowych – w pozostałych wypadkach mają prawo odmówić.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze