Eduard Lobau: Nigdy nie poproszę swojego wroga o ułaskawienie


Eduard Lobau skazany na cztery lata kolonii karnej działacz Młodego Frontu poinformował w liście do swoich bliskich o próbach nakłonienia go przez administrację kolonii do podpisania prośby o ułaskawienie. „Nigdy nie poproszę swojego wroga o ułaskawienie” – napisał Łobau.

Wreszcie wczoraj po blisko miesiącu otrzymaliśmy list od Eduarda. Syn napisał, że został wezwany na rozmowę, podczas której prosili go i przekonywali, aby podpisał prośbę o ułaskawienie. Jednak on nie zamierza tego zrobić, ponieważ nie uważa się za winnego zarzucanych mu zarzutów” – powiedziała w rozmowie z Biełsatem matka uwięzionego – Maryna Lobawa.

Lobau poinformował matkę w liście, że nikt nie stosuje wobec nich przemocy, i jak na razie próbują wpłynąć na niego jedynie perswazją. „Byłabym naiwna myśląc, że mój syn po tym, jak za nic dostał cztery lata kolonii karnej, zgodzi się coś podpisywać. Jeszcze podczas śledztwa wielokrotnie przychodzili do niego pracownicy KGB ze zdjęciami z demonstracji 19 grudnia ub.r. Chcieli, aby doniósł na kogoś z fotografii: czy to na zwykłych uczestników, czy któregoś z kandydatów na prezydenta. Eduard, mimo że groziła mu kara ośmiu lat pozbawienia wolności, nie zgodził się na to” – powiedziała Maryna Lobawa .

Działacz Młodego Frontu, Eduard Lobau został skazany na cztery lata kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Został zatrzymany razem z szefem organizacji Zmicierem Daszkiewiczem jeszcze dzień przed wyborami. Oskarżono go o pobicie przypadkowych przechodniów. Obrońcy praw człowieka uznali sprawę za polityczne prześladowanie działaczy opozycyjnych. Amnesty International ogłosili Eduarda Lobawa i Zmiciera Daszkiewicza więźniami sumienia.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze