Aleksander Milinkiewicz: nie ma euforii w sprawie okrągłego stołu


Dopóki nie zostaną uwolnieni więźniowie polityczni, opozycja nie będzie prowadzić z władzami żadnych rozmów – taką decyzję podjęli przewodniczący opozycyjnych partii oraz ruchów społecznych podczas wczorajszego spotkania.

„Tak naprawdę na temat rozmawialiśmy też miesiąc, dwa miesiące temu. Mamy jednakowe podejście do sprawy: jeśli władza chce z nami prowadzić jakikolwiek dialog, muszą zostać uwolnieni wszyscy więźniowie polityczni. Władze mogą w ten sposób udowodnić, że nie zamierzają prowadzić z nami żadnych gier, a naprawdę zależy im na prowadzeniu nowej polityki wewnętrznej, wprowadzeniu reform w polityce i gospodarce. Również uważamy, że politycy powinni skonsultować się z przedstawicielami organizacji społecznych, dziennikarzami, czy ekspertami – powinniśmy obrać wspólną strategię ewentualnych rozmów przy okrągłym stole” – powiedział Aleksander Milinkiewicz, przewodniczący ruchu „Za Swabodę”, uczestniczący we wczorajszym spotkania opozycji.

Jak powiedział Milinkiewicz, propozycje Łukaszenki dotyczące rozpoczęcia dialogu z opozycją nie wywołało wśród wielkiej euforii wśród reprezentantów ugrupowań opozycyjnych. „Nie mamy pewności, czy dojdzie do jakiegokolwiek dialogu, jednak w sytuacji, kiedy niepodległość państwa jest w wielkim niebezpieczeństwie, należy być optymistą. Nasze państwo może doświadczyć wielkiego załamania finansowego, dlatego teraz wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za Białoruś” – powiedział Milinkiewiecz.

Lider ruchu „Za Swobodę” nie wyklucza, że władze po raz kolejny robią opozycji złudne nadzieje, jednak, jak powiedział, nawet dzięki temu jest możliwość zyskania czegoś. „Takie przykłady są nam znane z historii Europy. W polityce trzeba dążyć do tego, w co naprawdę wierzysz. Uważam, że moim obowiązkiem jest walka o to, aby Białoruś stała się krajem europejskim, cywilizowanym i zrobię wszystko, co tylko mogę, aby do tego doprowadzić” – dodał.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze