Międzynarodowi eksperci przewidują niewypłacalność Białorusi


Agencja ratingowa Moody’s poinformowała, że Białoruś potrzebuje w drugiej połowie 2011 r. 3-6 mld dol. na ustabilizowanie systemu bankowego, a także na rozwiązanie pilnych bieżących problemów gospodarczych. Bez tego Białoruś może stać się niewypłacalna.

Według Moody’s niezbędne środki Białoruś może pozyskać z zagranicznych kredytów np. z funduszów antykryzysowych Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego, dzięki prywatyzacji i poprzez uwolnienie kursu walut.

Jednak nawet proponowane rozwiązania zostaną wprowadzone w życie, eksperci nadal prognozują, że rating białoruskich banków nie podniesie się i pozostanie na poziomie „B3”, do którego został obniżony w lipcu br.

Zdaniem Moody’s, w tym wypadku wartość złych aktywów bankowych wyniesie do końca przyszłego roku 15 proc., choć w 2010 r. wynosiła ona jedynie 3 proc. Wielkość kapitału własnego banków spadnie do średnio 4 proc, czyli znacznie poniżej ośmioprocentowej normy pod koniec 2012 r . Rząd będzie zmuszony dokapitalizować banki sumą jednego mld dolarów wziętych z budżetu państwowego.

Zdaniem ekspertów brak decyzji może doprowadzić do spadku wskaźnika z „B3” do „CAA”, a także zaszkodzić wypłacalności państwa. Zaistniałe problemy gospodarcze są wynikiem braku wolnego kursu walut, złej polityki pieniężnej, brakiem prywatyzacji i niespełnienia warunków umów z MFW. Moody’s jest szczególnie zaniepokojone nieustannym odpływem waluty z białoruskich banków.

Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianom, eksperci prognozują, że złe aktywa białoruskich banków wzrosną w 2012 r. do poziomu 20 proc., a białoruskie władze będą zmuszone do zamrożenia depozytów walutowych, lub po prostu zmuszą obywateli do wymiany ich na białoruskie ruble.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze