Syn Alesia Bialiackiego skazany za drobne chuligaństwo


Podczas wczorajszego protestu w Mińsku przeciwko podwyżkom cen paliwa „Stop benzin” zatrzymano syna Alesia Bialiackiego – Adama. Dziś został skazany na karę 350 tyś rubli (ok. . 200 zł) za dokonanie drobnego czynu chuligańskiego. Według Radia Swoboda, skazany zdaniem sądu, rzekomo miał przeklinać w miejscu publicznym i nie podporządkować się poleceniom milicjantów.

Bialiacki, jak i wielu innych białoruskich kierowców wziął udział w akcji protestacyjnej przeciwko szóstej już w tym roku podwyżce paliwa. Kierowcy, chcąc pokazać swoje niezadowolenie, zablokowali ruch na głównych mińskich ulicach. Adam Bialiacki zatrzymał swój samochód przy jednym z skrzyżowań, na światłach awaryjnych. Natychmiast pojawiła się milicja. Kierowca w kajdankach został zaprowadzony do radiowozu, a następnie odwieziony na komisariat. Samochód Adama Bialiackiego odholowano.

Adam Bialacki jest synem wiceprezesa Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka, szefa Centrum obrońców praw człowieka Wiasna, Alesia Bialiackiego. Aleś Bialiacki został zatrzymany 4 sierpnia br. Przyczyną zatrzymania były rzekome oszustwa podatkowe na dużą skalę. Bialiacki miał uchylać się od płacenia podatków i innych opłat. Oskarżenie opiera się na danych o kontach bankowych dostarczonych białoruskim władzom przez polskie i litewskie władze. Jak poinformowała Taciana Rawjak z „Wiasny” – Bialiackiemu grozi kara do siedmiu lat pozbawienia wolności oraz konfiskata majątku.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze