Szósta w tym roku podwyżka cen paliwa – kierowcy szykują protest


Ceny na białoruskich stacjach od początku tego roku wzrosły już po raz szósty. Tym razem koncern Belnaftachim wprowadził podwyżkę o 3 proc. Oburzeni kierowcy planują na dzisiaj kolejną akcję protestacyjną pod nazwą „Stop benzin”. Niezadowoleni właściciele samochodów zamierzają zablokować ruch w okolicach głównych mińskich ulic: Niepodległości i Zwycięstwa.

Zdaniem ekonomistki Tacciany Manionak koncern Biełnieftchim nie ma w tej chwili innego wyjścia, niż podwyższać ceny. „Koncernom zależy teraz na podwyższeniu cen do poziomu rosyjskiego, aby ograniczyć przemyt paliw do krajów sąsiednich” – powiedziała Manionak. Zdaniem ekspertki Białorusinów dopiero czeka prawdziwy wzrost cen za paliwo. „Władze mówiły wcześniej o jednorazowej dewaluacji 56 proc. W tej chwili mamy już do czynienia z dewaluacją 70 procentową” – dodała.

Protest przeciwko podwyżce cen na paliwo będzie już trzecim na Białorusi. Pierwszy i zarazem najliczniejszy miał miejsce dzień po 30 procentowej podwyżce 8 czerwca br. Ponad tysiąc oburzonych kierowców sparaliżowało wówczas centrum Mińska. Kierowcy blokowali ruch wolną jazdą, niektórzy z nich zatrzymywali samochody i dokonywali „napraw” na miejscu. Milicja aresztowała kilka osób, w tym pieszych głośno wyrażających swoje poparcie dla akcji. Już następnego dnia Aleksander Łukaszenka rozkazał obniżyć ceny, które jednak nie wróciły do poprzedniego poziomu.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze