Rosja weźmie wszystko?


Zdaniem politologa Jura Czuwasawa, negocjacje Białorusi z Rosją w sprawie prywatyzacji będą odbywać się za zamkniętymi drzwiami a wyniki tych rozmów mają być znane pod koniec lub a początku następnego roku. Politolog przewiduje, że Rosja bardzo skorzysta na białoruskiej prywatyzacji. Jednym z elementów negocjacji będzie np. kwestia obniżenia cen za gaz dla Białorusi w zamian za prywatyzację przez Rosję Biełtransgazu.

Czuwasau uważa, że białoruskie służby statystyczne z nieznanych przyczyn, uznają kredyty za inwestycje, mimo że te pieniądze zostaną przeznaczone na stabilizacje finansów państwa. „Białoruś potrzebuje teraz prawdziwej gotówki. Inwestycją jest natomiast to, co zaprocentuje w przyszłości, wpłynie na rozwój” – powiedział politolog.

Jego zdaniem, białoruska władza działa najwyżej w perspektywie kilku następnych miesięcy. „Nie wydaje mi się, abyśmy w sierpniu, czy na początku września zobaczyli wyraźnie wyraźne efekty kontaktów białorusko–rosyjskich. Na razie rozmowy będą dotyczyć rosyjskich inwestycji w białoruską gospodarkę, jednak wyniki tych negocjacji poznamy dopiero pod koniec roku albo na początku następnego. Możemy spodziewać się sensacyjnych ofert przejęcia przez Rosję największych białoruskich przedsiębiorstw” – powiedział Czuwasau.

Politolog uważa, że od września sprzedaż białoruskich przedsiębiorstw stanie się jedynym źródłem zdobywania niezbędnej do podtrzymania gospodarki gotówki. „Rosyjska prywatyzacja obejmie nie tylko przedsiębiorstwa, ale i infrastrukturę, rozwój transportu czyli generalnie mówiąc – całą białoruską gospodarkę” – dodał politolog.

Zdaniem Czuwasowa, Białoruś stała się mało wiarygodnym kredytobiorcą, dlatego w rozliczeniu będą brane pod uwagę wielkie przedsiębiorstwa, jak chociażby produkujący nawozy potasowe, państwowy gigant „Biełaruśkalij” . „W tej chwili już nawet państwowi urzędnicy przyznają, że wysokość samych odsetek kredytów za dwa lata będzie niewiarygodnie wysoka” – podkreślił w rozmowie z Biełsatem Juryj Czuwasau.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze