Labiedźka nadal oskarżony o wszczynanie zamieszek


Wydział śledczy mińskiej milicji poinformował o wszczęciu zawieszonej sprawy karnej przeciwko Anatolowi Liabiedźce – jednemu z czołowych opozycjonistów białoruskich, szefowi Zjednoczonej Partii Obywatelskiej.

Liabiedźkę oskarżono o organizowanie zamieszek podczas protestu powyborczego 19 grudnia ubiegłego roku. Wiosną tego roku został jednak zwolniony z aresztu, a sprawę karną – zawieszono.

Zdaniem opozycyjnego polityka, struktury siłowe białoruskiego reżimu wznawiając sprawę karną, przygotowują się do spodziewanego nasilenia protestów społecznych na jesieni. Jego zdaniem władza robi wszystko, by pozbawić ten ruch liderów. „Dla mnie osobiście oznacza to, że będę miał status zakładnika politycznego przez czas nieokreślony” – powiedział Anatol Liabiedźka.

Politykowi – mimo wcześniejszego zawieszenia sprawy nie oddano paszportu. Do tej pory dokumenty Liabiedźki oraz jego rzeczy osobiste znajdują się w rękach białoruskiego KGB. Zapytany o to czy zamierza walczyć o zwrot paszportu, Anatol Liabiedźka odpowiedział, że wyczerpał już wszelkie możliwe drogi prawne odzyskania dokumentów. „Zrozumiałem, że zwracanie się do naszych organów ochrony prawa jest równoznaczne do gadania ze słupem” – podsumował.

We wtorek poinformowano również, że sprawa zatrzymanego 15 czerwca br. opozycjonisty Światasłaua Baranowicza zostanie przekazana do sądu, gdzie czeka go proces z artykułu 293 KK o udział w rozruchach masowych, zagrożonego karą pozbawienia wolności od lat 3 do 8. Sprawę będzie rozpatrywał miński sąd miejski.

Michał Janczuk (TV Biełsat)

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze