Uczestnicy demonstracji solidarności z Daszkiewiczem skazani


Wczoraj w Dybinie i Horkach odbyły procesy uczestników solidarnościowej demonstracji z przewodniczącym Młodego Frontu, Zmicierem Daszkiewiczem. Uczestników skazano na 5 do 17 dni aresztu. Trzy rozprawy przeniesiono na 8 i 9 sierpnia br. ze względu na żądanie oskarżonych obecności adwokata na sali sądowej.

2 sierpnia br. przed wejściem do kolonii karnej w Horkach, gdzie Daszkiewicz obecnie odbywa wyrok 2 lat pozbawienia wolności, zebrało się około 40 osób, w tym działacze Młodego Frontu, Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji, opozycyjni politycy oraz rodzina i przyjaciele więźnia politycznego. Protestujący żądali umożliwienia Daszkiewiczowi spotkania z jego adwokatem. Demonstranci zostali brutalnie rozpędzeni przez milicję i pracowników kolonii, zatrzymano 14 osób.

Początkowo rozprawa miała odbyć się w Horkach, jednak ze względu na przyjazd do miasta Aleksandra Łukaszenki, większość z aresztowanych przewieziono do sądu w Dybinie.

Wśród zatrzymanych znalazła się niezależna dziennikarka Tacciana Szapucka, która próbowała udowodnić przed sądem, że w czasie pikiety jedynie wykonywała swoje obowiązki służbowe. Sąd przyjął przekazane przez nią materiały, jednak mimo wszystko skazał ją na 10 dniowy areszt. Taki sam wyrok usłyszała Nasta Palażanka, wiceprzewodnicząca Młodego Frontu, a prywatnie narzeczona Daszkiewicza. Wiceprzewodniczącego Młodego Frontu Mikołę Dzamidzenkę sąd skazał na 17 dni aresztu. Pozostali zatrzymani usłyszeli wyrok od 5 do 17 dni aresztu za udział w nielegalnej pikiecie oraz niepodporządkowanie się poleceniom milicji.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze