Inwalida skazany za klaskanie zaskarżył wyrok


Konstancin Kaplin, jednoręki inwalida zatrzymany podczas milczącego protestu „Rewolucja przez sieci społecznościowe” odwołuje się od wyroku sądu. Kaplin nie zgadza się z oskarżeniem, jakoby w czasie protestu klaskał – zamiast prawej ręki ma bowiem protezę. Jego zdaniem oskarżenie było motywowane politycznie. Na Białorusi, niezadowoleni z rządów Łukaszenki klaskaniem wyrażają swój protest podczas demonstracji.

Skarga Kaplina ma być rozpatrzona 9 sierpnia br. „Zapoznali mnie z materiałami sprawy. Są tam różne zdjęcia, wydruki z internetu. Jest też zdjęcie, którego wcześniej mi nie pokazywano. Stoję na nim z boku tłumu i rozmawiam przez komórkę – oto ich cała dokumentacja” – powiedział w rozmowie z Biełsatem skazany.

Podczas rozprawy sądowej jeden z milicjantów zeznał, że widział jak Kaplin klaszcze. Upierał się przy tym nawet, gdy dowiedział się o protezie oskarżonego. W efekcie sąd skazał inwalidę na grzywnę w wysokości ok. 600 zł.

Przypadek Kaplina nie jest pierwszym tego typu. W 1996 r. sąd w Mińsku rozpatrywał sprawę głuchoniemego od urodzenia mężczyznę, oskarżonego o „przeklinanie i wykrzykiwanie antyprezydenckich haseł” w miejscu publicznym.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze