Rehabilitacja Bandarenki w więzieniu


Białoruski opozycjonista skazany na dwa lata kolonii karnej o zaostrzonym reżimie za organizację oraz udział w zamieszkach przeszedł wczoraj skomplikowaną operację kręgosłupa. Zakład karny wydał oficjalne oświadczenie na temat stanu zdrowia pacjenta.

W swoim oświadczeniu więzienne władze poinformowały, że operacja zakończyła się powodzeniem i pacjent czuje się dobrze. Dalsza rehabilitacja Bandarenki będzie odbywała się w więzieniu. „Mamy do tego odpowiednie warunki. Bandarenka otrzymał właściwą opiekę medyczną i będzie ją otrzymywać nadal” – napisno.

Rodzina więźnia politycznego obawia się jednak o jego dalsze losy. Ich zdaniem więzienne warunki, gdzie opieka medyczna może nie być w pełni profesjonalna, nie będą sprzyjały jego powrotowi do zdrowia.

Bandarenka, jeden z liderów kampanii „Europejska Białoruś” został zatrzymany 19 grudnia ub.r. po demonstracji przeciwko fałszowaniu wyborów prezydenckich. Opozycjonista do aresztu trafił już z chorobą kręgosłupa jednak w czasie pobytu tam, stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. Jak informowała żona uwięzionego Wolha, Bandarenka o pomoc medyczną prosił już w lutym. Otrzymał ją dopiero 22 czerwca. Przez ten czas choroba pogłębiła się i miał ogromne problemy z chodzeniem.

Operacja Bandarenki wywoła rozgłos wśród społeczeństwa. Obrońcy praw człowieka oraz rodzina w licznych listach i publikacjach oskarżyli lekarzy i milicję o bierność. W dniu gdy Badarenka miał trafić do szpitala, pod budynkiem pojawiła się grupka jego zwolenników by zamanifestować solidarność.

Jak powiedział w rozmowie z Biełsatem prawnik oraz obrońca praw człowieka Hary Pahaniała lekarze są zobowiązani informować rodzinę o stanie zdrowia Bandarenki. „W kwestii rehabilitacji i ukrywania diagnozy rodzina ma prawo wnieść oskarżenie przeciwko wspólnym działaniom lekarzy i milicji. Gdy ktoś znajduje się w tak ciężkim stanie, na ogół stawia się pytanie, czy wyrok nie powinien zostać zmieniony”– powiedział.

15 lipca sąd rozpatrywał wniosek Bandarenki o skasowanie wyroku, jednak odwołanie zostało odrzucone. Zdaniem Pahaniły MSW ukrywa informacje o stanie jego zdrowia, tak aby społeczeństwo nie dowiedziało się, w jakich warunkach są przetrzymywani więźniowie na Białorusi.

Biesat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze