Kolejki po waluty nie maleją


W białoruskich kantorach wciąż brakuje waluty. Rząd przygotowuje projekt, w którym zaostrzy kontrolę nad detalicznym rynkiem walutowym.

Obecnie aby zakupić dolary czy euro, należy czekać w ogromnych kolejkach. Te gdy tylko pojawią się w kantorach – natychmiast znikają. Radio Swaboda rozmawiało ze stojącymi w kolejkach przed kantorami ludźmi. Zdaniem przedsiębiorcy czekającego przed kantorem w mińskim centrum handlowym, problem z zakupem walut wciąż się pogłębia. „Sytuacja w kantorach niewiele się zmieniła. Na listach i w kolejkach w sumie jest ponad 300 osób. Tylko teraz ciężej jest kupić potrzebną kwotę. Do kantorów dostarcza się mniej pieniędzy. Ja aby kupić potrzebną kwotę, muszę stać w kolejce ponad trzy miesiące” – powiedział.

Z kolei w innym kantorze w kolejce znajduje się około 900 osób. „Jeśli ktoś zapisał się teraz, pieniądze będzie mógł wymienić za 450 dni. Wszystko jest zapisane na liście. Jednorazowo można wymienić tysiąc dolarów” – powiedział jeden ze stojących przed kantorem mężczyzn

Jak poinformował premier Michaił Miaśnikowicz rząd i Białoruski Bank Narodowy przygotowują projekt, w którym zaostrzą kontrolę nad detalicznym rynkiem walutowym. Jak na razie nie wiadomo, na czym miałaby polegać owa kontrola.

Zdaniem ekspertów władza może powrócić do stosowanego w latach 90-tych systemu sprzedaży waluty po okazaniu dokumentów, a także ograniczyć ilość waluty kupowanej w ciągu jednego dnia.

Biełsat
www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze