Areszty dla uczestników milczących protestów


Wczoraj w Mińsku i innych białoruskich miastach odbył się dziewiąty już milczący protest, organizowany przez grupę na portalu społecznościowym VKontakcie „Rewolucja przez sieci społecznościowe”. W akcji wzięło udział zdecydowanie mniej osób niż zwykle. W Mińsku pojawiło się ponad 100 uczestników protestu z czego zatrzymano około 30 osób.

Mimo wcześniejszych zapewnień prokuratora generalnego, Ryhora Wasilewicza, o poszanowaniu przez milicję praw dziennikarzy, kilku z nich trafiło do aresztu. Zatrzymano m.in dziennikarza „Europejskiego Radia dla Białorusi” Cimafieja Skibenkę w Brześciu – korespondentkę Radia Racja, Alicję Pol. Wśród zatrzymanych w Mińsku znajduje się również współpracująca z Biełsatem Aleksandra Klimowicz, którą sąd skazał na 11 dni aresztu. W Mińsku milicja zatrzymała także matkę więzienia politycznego Mikity Lichawida.

Po zakończeniu milczącego protestu tajniacy wtargnęli do jednego z mińskich klubów, w którym odbywał się koncert. Milicjanci przeprowadzili łapankę, przerywając imprezę. Zatrzymano tam ponad 10 osób. Na demonstrantów polowali głownie tajniacy mimo, że prokurator generalny powiedział w czasie środowej konferencji prasowej, że w takich przypadkach interweniować powinni umundurowani funkcjonariusze.

Zarówno uczestnicy protestu „Rewolucja przez sieci społecznościowe”, jak i koncertu zostali dzisiaj ukarani przez sąd wyrokami 10-12 dni aresztu za „drobne chuligaństwo” lub niepodporządkowanie się rozkazom milicji. Jak poinformowała gazeta „Nasza Niwa” wczorajszej nocy działacze „Europejskiej Białorusi” zorganizowali pod mińskim aresztem pokaz fajerwerków dla zatrzymanych za udział w milczącym proteście.

Milczące protesty „Rewolucja przez sieci społecznościowe” odbywają się na Białorusi w każdą środę od 8 czerwca. Od początku trwania akcji w całym kraju aresztowano już około 1900 osób. Służby zatrzymują przypadkowych manifestantów i obchodzą się z nimi w brutalny sposób.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze