Na białoruskich ulicach ponownie rozlegną się oklaski


Inicjatorzy protestu „Rewolucja przez sieci społecznościowe” wzywają uczestników do ponownego zebrania się na największych placach białoruskich miast.

Ze względu na liczne zatrzymania w stolicy, w ostatnią środę organizatorzy zmienili koncepcję akcji. Uczestnicy spotkali się najpierw w mniejszych grupkach i dopiero razem kierowali się w stronę placu. Zrezygnowano też z oklasków, by nie dawać milicjantom pretekstu do zatrzymań. Zamiast tego uczestnicy zostali poproszeni o ustawienie na g. 20.00 budzików w swoich komórkach.

Na stronie grupy „Rewolucja przez sieci społecznościowe” na portalu WKontakcie nowa strategia została skrytykowana, więc tym razem zdecydowano o powrocie do wcześniejszego formatu akcji. O godzinie 19 czasu białoruskiego wyjdą na place klaskać i tupać, aby pokazać w ten sposób sprzeciw wobec białoruskiego reżimu.

Organizatorzy wzywają mińskich kierowców, by w okolicy placu jeździli jak najwolniej i tym samym blokowali dojazd milicyjnym autobusom do protestujących.

W pozostałych miastach forma akcji nie zmienia się. Uczestnicy mają zbierać się na placach w grupach 3 – 10 osobowych. Organizatorzy przypominają, aby nie reagować na prowokacje, a w razie ataków tajniaków bronić swoich innych demonstrantów.

Milczące protesty „Rewolucja przez sieci społecznościowe” odbywają się na Białorusi w każdą środę od 8 czerwca. Od początku trwania akcji w całym kraju aresztowano już około 1830 osób. Służby zatrzymują przypadkowych manifestantów i obchodzą się z nimi w brutalny sposób.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze