Administracja prezydenta przepytała obywateli


Informacyjno – analityczne centrum przy administracji prezydenta Łukaszenki przeprowadziło sondę wśród społeczeństwa białoruskiego. Z badania wynika, że ponad połowie Białorusinów odpowiada życie w kryzysie. Przyznało się do tego 58 proc. respondentów.

9 proc. badanych uznało wręcz, że ich sytuacja materialna uległa poprawie. Respondenci nie byli anonimowi, ponieważ prezydenccy socjologowie przeprowadzili badanie, dzwoniąc do ich prywatnych mieszkań.

Niezależni eksperci nie dowierzają w prawdziwość wyników sondażu. „W przypadku, gdy respondent nie jest anonimowy, to ciężko liczyć na obiektywizm w jego odpowiedzi. Z ankietą dzwoni się pod konkretny numer przypisany do konkretnego adresu, a adres – do konkretnej osoby. Czy można więc liczyć na szczerą odpowiedź?” – skomentował niezależny socjolog Aleksander Sasnou.

Zdaniem politologa Aleksandra Klaskouskiego, w tak upolitycznionym państwie jak Białoruś, szczera odpowiedź na pytanie administracji prezydenta wymaga ogromnej odwagi. „To zupełnie zrozumiałe, że ludzie czują się zastraszeni w państwie, w którym począwszy od grudniowych wyborów prezydenckich non stop są stosowane represje wobec obywateli” – powiedział politolog.

Eksperci uważają przeprowadzanie takich badań za zbędne. „Łatwiej by było, gdyby zatrudnieni przez prezydenta socjolodzy sami powypełniali te ankiety. Jednak tutaj ważne jest to, aby zadowolić odpowiedziami społeczeństwa pewne osoby, połechtać ich ego” – powiedział Sasnou. „Nie wierzę w wyniki tych badań” – dodał.

Dla porównania w czerwcu br. niezależny białoruski instytut badań socjologicznych NISEPD opublikował badania, pokazujące gwałtowny spadek poparcia dla białoruskiego prezydenta. Prawie 74% respondentów poinformowało, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy ich materialna sytuacja znacznie się pogorszyła. Dodatkowo pojawiła się największa od wielu lat ilość osób (54%) nieufających prezydentowi.

Biełsat

www.beslat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze