Zatrzymania podczas kolejnej akcji protestu


Mimo nowej formuły cotygodniowych akcji protestacyjnych „Rewolucja przez sieci społecznościowe” nie obyło się bez zatrzymań. Tym razem organizatorzy wezwali do powstrzymania się od klaskania i tupania, a zamiast tego poprosili by uczestnicy nastawili budziki w swoich komórkach na godz. 20.00, tak by zadzwoniły w jednym momencie. W dniu akcji białoruskie władze zablokowały najpopularniejszy portal społecznościowy vkontaktie.ru.

W Mińsku najwięcej, bo kilkuset uczestników akcji, zebrało się na placu Jakuba Kołasa w centrum Mińska. Tam zgromadzono również największe siły milicyjne. Okolice patrolowały kilkuosobowe grupy tajniaków. Do momentu rozpoczęcia akcji zatrzymania na placu były sporadyczne – milicjanci głownie skupiali swoją uwagę na dziennikarzach filmujących zajścia. Tajniacy legitymowali ludzi z kamerami i aparatami, zasłaniali obiektywy. Milicjanci zaczęli masowo wyłapywać pojedynczych ludzi dopiero po zakończeniu akcji, gdy tłum zaczął się rozchodzić.

Biełsat

WWW.belsat.eu

Zobacz też
Komentarze