Zmicier Bandarenka w więziennym szpitalu


Pogarsza się stan zdrowia Zmiciera Bandarenki – białoruskiego opozycjonisty, który odsiaduje dwuletni wyrok kolonii karnej.

„Ostatni list, jaki otrzymałam od Zmiciera pochodzi z 19 czerwca br.. Mąż napisał w nim, że doskwierają mu bardzo silne bóle kręgosłupa i nóg. Na dodatek zaostrzyła się choroba wrzodowa. Przeczuwałam, że to może się źle skończyć i od razu postanowiłam poprosić adwokata, aby odwiedził Zmiciera w więzieniu” – powiedziała Biełsatowi żona więźnia Wolha Bandarenka.

Z informacji zebranych przez adwokata wynika, że stan Bandarenki jest na tyle ciężki, że administracja więzienia postanowiła go hospitalizować. Obecnie Bandarenka znajduje się w więziennym oddziale szpitalnym i jak podkreśla jego żona ma problemy nawet ze wstawaniem z łóżka.

Wolha Bandarenka już od kilku miesięcy domagała się hospitalizacji męża. Jednak ciągle spotykała się z odmowami. Administracja więzienna nie chciała się na to zgodzić, rzekomo z powodu braku dokumentacji medycznej. By pozbyć się kłopotu dyrekcja więzienia usiłowała go nawet przekonywać, że lepiej będzie gdy od razu uda się do kolonii karnej i nie będzie czekać w więzieniu na rozpatrzenie odwołania od wyroku.

„W końcu zrobili Zmicierowi badanie krwi oraz rezonans magnetyczny. Nie jestem pewna, czy to właśnie wyniki badań czy list od europosła Marka Migalskiego tak na nich wpłynęły, jednak wreszcie zajęli się stanem zdrowia męża” – powiedziała Wolha Bandarenka. Adwokat przekazał jej również listę leków niezbędnych do dalszego leczenia męża.

Zmicier Bandarenka jako bliski współpracownik opozycyjnego kandydata na prezydenta Andreja Sannikawa został skazany za udział w manifestacji 19 grudnia 2010 na dwa lata kolonii karnej. W jego sprawie występował eurodeputowany Marek Migalski, który wielokrotnie wzywał władze Białorusi do uwolnienia opozycjonisty a w listach do naczelnika więzienia domagał się udzielenia mu pomocy medycznej.

Biełsat

www.belsat.pl/pl

Zobacz też
Komentarze