240 zatrzymanych podczas protestów(wideo)


Według danych zebranych przez białoruskich obrońców praw człowieka, podczas środowych protestów milicja zatrzymała ok. 240 osób, z czego cześć została zwolniona do domów. Nadal nie znane losy przebywających w aresztach, nie wiadomo czy ich sprawy zostaną skierowane do sądu.

Już po raz trzeci w środę w największych miastach Białorusi odbywały się manifestacje, ogłoszone przez grupę „Rewolucja przez sieci społecznościowe”. Grupa ta powstała na rosyjskim portalu społecznościowym vkontakte.ru (w kontakcie), rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Według szacunków w środowym milczącym proteście wzięło udział kilka tysięcy osób w całej Białorusi.

Organizatorzy wzywają by co środę o godz. 19 Białorusini gromadzili się na placach dużych miast, jednak bez transparentów, flag by nie dawać pretekstów do zatrzymań

W Mińsku podczas środowej akcji milicja ogrodziła Plac Październikowy, obstawiła ulice i zablokowała wyjścia z metra. Na plac władze przywiozły studentów wychowania fizycznego. Przez megafony ogłaszano, że muszą oni ćwiczyć na placu przed paradą na Dzień Niepodległości 3 lipca.

W Grodnie podczas takiej akcji milicja zatrzymała dziennikarkę radia TOK FM Agnieszkę Lichnerowicz i operatora TVP1 Borysa Czerniawskiego, obywatela Rosji. Wypuszczono ich, gdy na posterunek przyjechał konsul. Według niezależnych mediów w Grodnie zatrzymano około 15 osób.

W Brześciu zebrało się mniej więcej 500 osób. Zatrzymano około 10. W Witebsku przyszło kilkadziesiąt osób, zatrzymano kilka, w tym dziennikarza niezależnego portalu miejskiego, który fotografował demonstrację. Dwóch dziennikarzy zatrzymano w Homlu, w tym korespondenta „Komsomolskiej Prawdy na Białorusi” Pauluka Mickiewicza. Według radia Swaboda, do zatrzymań doszło też w Baranowiczach.

W Homlu zebrało się ok. 100 osób, podobnie w Mohylewie. Protestowano też w Mozyrzu, Połocku, Słucku, Borysowie, Bobrujsku, Żodzinie, Lidzie i Kobryniu.

W demonstracjach uczestniczy coraz więcej ludzi. W pierwszej akcji dwa tygodnie temu w Mińsku zebrało się ok. 180 osób. Tydzień temu było ich w stolicy od 300 do 800, według różnych szacunków.

Za: Polskie Radio/PAP

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze