Aleś Bialacki: za tym procesem pójdą kolejne


Białoruski obrońca praw człowieka, który brał udział w demonstracji poparcia dla dziennikarza Gazety Wyborczej przed budynkiem sądu w Grodnie, uważa, że proces Andrzeja Poczobuta ma charakter wyłącznie polityczny. „Oskarżenie opiera się wyłącznie na artykułach „dyfamacyjnych” wprowadzonych ostatnio do kodeksu karnego, po to by móc prześladować białoruskich obywateli, za to że chcą wykorzystywać swoje prawo do wolności wypowiedzi” – powiedział. Utajnienie posiedzeń sądu pokazuje, jego zdaniem, że oskarżenie ma bardzo nikłe podstawy.

Bialacki powiedział również, że przez ostanie lata białoruscy obrońcy praw człowieka bez skutku walczyli by artykuły, na podstawie których oskarżono Poczobuta, zostały wykreślone z kodeksu karnego. „W ostatnich czasach władze znowu je uruchomiły by zamknąć usta dziennikarzom, którzy wypowiadają się otwarcie o problemach naszego kraju. Sprawa Poczobuta została przygotowana przez władze by zastraszyć białoruskich dziennikarzy i ludzi korzystających aktywnie z internetu i sieci społecznościowych” – podkreślił w rozmowie z Biełsatem.

Zdaniem obrońcy praw człowieka, ten proces to kolejny „atak na swobody demokratyczne” i kolejny przykład wzmocnienia reżimu na Białorusi, który próbuje odegrać się na dziennikarzach. „Jestem przekonany, że za tym procesem pójdą kolejne procesy dziennikarzy” – powiedział. Bialacki i zaapelował o ostrą reakcję społeczności międzynarodowej.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze