Eksperci: kredyt z MFW jest najwygodniejszy dla Białorusi


Zdaniem białoruskiego politologa Walerego Karbalewicza, białoruskie władze prosząc MFW o kolejny kredyt, pokazują, że Białoruska gospodarka jest w stanie krytycznym. „Mamy krytyczną sytuację praktycznie bez wyjścia wynikającą z braku walut na rynku, to dlatego władze zwracają się do MFW” – powiedział . Politolog zwrócił uwagę, że dla Białorusi jest bardzo niewygodnym branie kredytu w sytuacji konfliktu z Zachodem, który kontroluje organizację.

Politolog ocenił również, że próba nawiązania współpracy z Funduszem, świadczy o tym, że również białorusko-rosyjskie stosunki są bardzo napięte. „Rosja nie chce dawać kredytów na takich zasadach jak dotychczas, a warunki jakie stawia muszą być bardzo niekorzystne dla białoruskich władz – chodzi bowiem o prywatyzację białoruskich przedsiębiorstw przez Rosję” – dodał.

Jego zdaniem czynnik polityczny będzie miał decydujące znaczenie w sytuacji obecnego konfliktu Białorusi z USA i EU. Politolog przewiduje, że kraje zachodnie postawią konkretne warunki geopolityczne, tak by wyciągnąć Białoruś z politycznej strefy wpływów Rosji.”

Karbalewicz przypomniał również, że po otrzymaniu ostatniego kredytu od MFW, Białoruś nie wywiązała się z nałożonych na nią zobowiązań ekonomicznych. „Nie stworzono niezależnej agencji ds. prywatyzacji ani agencji kontrolującej programy państwowe, nie przeprowadzono prywatyzacji. Białoruś oszukała organizację.” – podkreślił. Jednak jego zdaniem, nie oznacza to, że Fundusz nie dostarczy kolejnego kredytu – w jego ocenie „MFW współpracując z Białorusią stosuje dziwne i niezrozumiałe zasady.”

Według białoruskiego ekonomisty i byłego szefa banku centralnego Stanisława Bahdankiewicza, kredyt MFW jest bardzo wygodny, bo w odróżnieniu od rosyjskich pożyczek nie stwarza zagrożeń dla suwerenności kraju. Wynika to, jego zdaniem, z faktu, że Fundusz jest organizacją kolektywną. „Rosja, w zamian za umorzenie długu, może zażądać praw własności, akcji w białoruskich przedsiębiorstwach państwowych” – powiedział. Jak przypomina ekonomista, kredyty MFW są wydawane w zamian za realizację programów reform, co ma służyć poprawie sytuacji gospodarczej w kraju i zwiększeniu konkurencyjności jego gospodarki. Jednak jego zdaniem, by taki kredyt otrzymać, Białoruś dodatkowo musi zaprzestać politycznych represji, wypuścić skazanych więźniów politycznych. „Wczoraj spotkałem się z premierem Białorusi i przedstawiłem mu, jakie mogą być warunki otrzymania kredytu w wysokości 8 mld dol.” – dodał. Zdaniem ekonomisty, obecnie brakuje na ryku walut na sumę 0,5 do 1 mld dol. miesięcznie. „I dlatego Białoruś będzie musiała wprowadzić najostrzejsze metody ograniczenia importu, zdewaluować rubla, ograniczyć możliwości zakupu waluty, tak by deficyt zmniejszyć do sumy 8 mld dol i przy pomocy kredytu z MFW go uzupełnić.” – powiedział. Bahdankiewicz ocenia, że bez stanowczych kroków dewaluacja może być znacznie wyższa.

Białoruskie władze zwracały się do Rosji o kredyt w wysokości 6 mld dol., jednak ta zgodziła się jedynie na 3 mld. w ciągu trzech lat, z czego w najbliższym czasie Białoruś być może otrzyma 800 mln dol. By ratować się przed deficytem walut, we wtorek 24 maja br. białoruski rząd zdewaluował białoruskiego rubla o ponad 50 proc. Jednak nie spowodowało to napływu zagranicznych walut na rynek.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze