Pracowników państwowego banku zmuszano do kupowania majtek i dywanów


Białoruska władza metodami administracyjnymi zapewnia zbyt niechodliwych towarów. Ofiarą tej polityki stali się pracownicy Biełarusbanku, największego, należącego do państwa banku detalicznego.

Opowiedziała o tym Biełsatowi jedna z jego pracowniczek – „Przyszedł do nas kierownik i zapowiedział, że każdy pracownik musi kupić sobie dywan z brzeskiej fabryki dywanów. Powiedział, że przedsiębiorstwo przynosi straty, trzeba je wspomóc”. Kobieta skarżyła się również, że musi oferowane wzory dywanów są nieatrakcyjne i nie zmieniły się od czasów sowieckich.

Pracowniczka opowiedziała również, że pracownicy w innym oddziale banku w podobny sposób musieli wesprzeć „Baranowicki Kombinat Bawełniany”. Do ich oddziału przywieziono bieliznę pościelową i bawełniane majtki, które według etykietek były wyprodukowane jeszcze w 2005 r.

Według danych białoruskiego komitetu statystycznego, w ciągu czterech pierwszych miesięcy 2011 zapasy produkcji przemysłowej powiększyły się o 36,5 proc. Według stanu z 1 maja zapasy niesprzedanej produkcji wynosiły prawie 7 bilionów rubli (ok. 6 mld złotych według kursu białoruskiego Banku Narodowego), co oznacza ponad 50 proc średniej wartości miesięcznej produkcji.

Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze