Rosja szuka polskich jabłek w transportach z Białorusi


Rosyjska Federalna Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna (Rossielchoznadzor) wykryła próby reeksportu przez Białoruś zakazanych w Rosji owoców i warzyw z państw UE, w tym z Polski – poinformował w poniedziałek szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert.

Niektóre państwa Unii Europejskiej zaczęły wysyłać na Białoruś produkty bez ujawniania rzeczywistego kraju pochodzenia. Na przykład piszą, że to Macedonia, a my wykrywamy, że to Polska i Grecja, bo nie ma potwierdzenia, że to z Macedonii
– powiedział Dankwert.

Rossielchoznadzor w ciągu kilku dni odnotował dostawy do Rosji przez Białoruś partii jabłek, brzoskwiń, śliwek, pomidorów bez podania kraju pochodzenia lub z podaniem tych, skąd import jest dozwolony, czyli Turcji, Serbii, Macedonii i licznych państw afrykańskich, w tym Zimbabwe. Jednak dokumentów fitosanitarnych państw pochodzenia dostawy nie zawierały, co wzbudziło podejrzenia rosyjskich kontrolerów – dodał Dankwert.

Rosyjskie służby monitorują

Oświadczył, że podczas kontroli ustalono, że owoce i warzywa były dostarczone z Polski, Słowenii, Holandii, Litwy i innych państw Unii Europejskiej. Nie ujawnił sposobów ustalania pochodzenia reeksportowanych towarów. Zaznaczył, że rosyjskie służby pilnie monitorują sytuację i będą sprawdzać pochodzenie wątpliwych partii, by nie dopuścić do dostaw z państw objętych rosyjskim embargiem. Dodał, że w tej sytuacji fitosanitarna kontrola towarów w tranzycie spoczywa na Białorusi.

Na początku sierpnia Rosja poinformowała, że wprowadza zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Embargo ma obowiązywać przez rok. To odpowiedź Rosji na sankcje nałożone na nią przez USA oraz UE. Wcześniej, 1 sierpnia, Rosja wprowadziła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski.

Jb/Biełsat/PAP

Zobacz też
Komentarze