Łukaszenka chce się dorobić na rosyjskich sankcjach


Białoruś zamierza wykorzystać niespodziewaną koniunkturę i wyeksportować jak najwięcej żywności do Rosji.

Łukaszenka podczas wizytacji Agrokombinatu „Skidelskij” podkreślał, że białoruska żywność wkrótce zaleje rosyjski rynek. Jego służby prasowe poinformowały, że tylko dzięki eksportowi nabiału Białoruś w okresie sierpień-październik białoruskie firmy zarobią 2,1 mld dol, oraz, że na białoruskie wyroby w Rosji już wzrosły ceny.

„Trzeba się pospieszyć, wykorzystać ten moment i zarobić pieniądze” – powiedział Łukaszenka – „Tylko nie ograbcie własnego rynku, żeby mieszkańcy dostawali tyle produkcji, ile trzeba”

Łukaszenka przypominał też, że nie zamierza zamykać Białorusi dla zagranicznej żywności. „Możemy przywozić do siebie wyroby z dowolnego miejsca planety. Trzeba przywozić, przetwarzać i sprzedawać”– dodał. – „Tylko trzeba to dogadać z Rosjanami, żeby nas nie oskarżali, że działamy wbrew ich polityce.”

W sierpniu na Białoruś pojedzie misja polskich producentów owoców i warzyw

Jb/Biełsat/charter97.org

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze