Funkcjonariusze polskiej Straży granicznej oskarżeni o korupcję


11 strażników granicznych z przejścia z Białorusią w Terespolu (Lubelskie) oskarżyła Prokuratura Apelacyjna w Lublinie o branie łapówek od obcokrajowców przekraczających granicę. Grozi im do 8 lat więzienia.

Według ustaleń prokuratury strażnicy brali od cudzoziemców, głównie Białorusinów, niewielkie kwoty pieniędzy w wysokości 100 euro, 50 dolarów czy 100 zł. W zamian przepuszczali ich przez granicę, mimo że ci nie posiadali wszystkich wymaganych dokumentów, na przykład ubezpieczenia samochodu albo ich pojazdy miały usterki.

– Zdarzało się, że cudzoziemcy wkładali pieniądze w paszport, choć nie było żadnych podstaw, aby nie przepuścić ich przez granicę. Strażnicy brali te pieniądze – powiedział w piątek prokurator Andrzej Jeżyński z Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.

Łącznie prokuratura zarzuciła strażnikom przyjęcie kilkudziesięciu łapówek, głównie w latach 2011-2012. Jeden z oskarżonych Radosław Z. przyznał się, że brał łapówki od 1998 r., łącznie wziął około 60 tys. zł.

Przyjmowanie łapówek zostało udokumentowane na zapisie obrazu dokonanym przez Zarząd Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Straży Granicznej – podał Jeżyński.

Tym samym aktem oskarżenia objęty został jeszcze jeden strażnik graniczny, któremu zarzucono przekroczenie uprawnień, gdyż zezwolił na wyjazd z Polski podróżnemu posłującemu się paszportem ze sfałszowanymi wpisami. Prokuratura nie ma dowodów, że wziął za to pieniądze. Przed sądem stanie też cudzoziemiec, który miał wręczać strażnikom granicznym łapówki.

Niektórzy oskarżeni strażnicy graniczni zostali już zwolnieni ze służby, inni przeszli na emeryturę, bądź zostali zawieszeni w pełnieniu czynności służbowych. Dziewięciu z nich w początkowej fazie śledztwa było aresztowanych.

Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej. Do tego samego sądu prokuratura wcześniej skierowała sprawę sześciu oskarżonych, którzy wręczali łapówki strażnikom granicznym. Przyznali się do winy i dobrowolnie poddali karom więzienia w zawieszeniu.

KR/Biełsat/PAP

www.belsat/eu/pl

Zobacz też
Komentarze