Porwanie na wysokich procentach


Domniemany i niedoszły porywacz samolotu lecącego we wtorek z gruzińskiego miasta Kutaisi do stolicy Białorusi Mińska, był prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Tak wynika z ustaleń białoruskich mediów.

Gazeta ”Komsomolskaja Prawda w Białorusi” pisze, powołując się na znajomych obywatela Gruzji, który jakoby chciał porwać samolot, że przed wylotem wypił on litr 60-procentowego alkoholu. I to mogło być przyczyna jego zachowania w trakcie lotu.

Gruzin jakoby leciał na Białoruś, aby zarobić 8 tysięcy dolarów na operację dla żony, która ma chore serce. Kobieta ta sprzedaje w Gruzji kwiaty i ma zarabiać równowartość 60 dolarów miesięcznie. Dla porównania, na Białorusi średnia płaca jest ponad 9 razy większa.

Według białoruskiego KGB obywatel Gruzji domagał się zmiany kursu samolotu i lądowania w jednej z europejskich stolic. Na lotnisku w Mińsku został zatrzymany. Teraz grozi mu do 7 lat więzienia.

czytaj więcej>>>KGB Białorusi: Udaremniono próbę uprowadzenia samolotu

Biełsat za IAR

Zobacz też
Komentarze