Martin Uggla opuścił Białoruś


Szef szwedzkiej organizacji obrony praw człowieka Oestgruppen Martin Uggli, którego nie wpuszczono w środę na Białoruś i zatrzymano w strefie tranzytowej lotniska w Mińsku, został odesłany do Wilna – podało Radio Znad Wilii.

Rano wsadzono mnie samolotu. (Pogranicznicy) życzyli mi miłego lotu, choć nie powiedzieli ”Do zobaczenia”” – powiedział Uggla, który znajduje się już na Litwie.

Uggla spędził noc w sali strefy tranzytowej. „To pokój dla osób, których nie wpuszczono na terytorium Białorusi. Było ze mną jeszcze trzech Irańczyków.(…) Trzech ochroniarzy pilnowało, żebym nie uciekł” – opowiadał Uggla.

Obrońca praw człowieka twierdzi, że nie wyjaśniono mu powodów, dla których nie został wpuszczony na Białoruś.

Powiedzieli mi po prostu, że figuruję w spisie osób, którym zabroniono wjazdu na terytorium kraju. Poprosiłem o wyjaśnienie sensu tego sformułowania, ale mi odmówiono” – oznajmił Uggla. On sam uważa jednak, że powodem były jego apele o bojkot mistrzostw świata w hokeju na lodzie, które rozpoczynają się w piątek w Mińsku, a także krytykowanie reżimu prezydenta Aleksandra Łukaszenki za łamanie praw człowieka”.

Uggla zapowiedział, że nadal będzie podejmować próby wjazdu na Białoruś. „Nie będę milczeć i nie zaprzestanę krytyki za łamanie praw człowieka” – zadeklarował.

KR/Biełsat/zw.lt

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze