Białoruskie cyber centrum już działa


Po raz pierwszy wojskowi Białorusi o tworzeniu specjalnej jednostki obrony w cyberprzestrzeni poinformowali w grudniu 2011 roku. Główne Centrum Bezpieczeństwa Technologii Informacyjnych SZ Białorusi (siedziba Mińsk) za sobą ma także swój duży poligonowy debiut.

Jesienią 2013 roku podczas rosyjsko-białoruskich ćwiczeń Zachód-2013 (Zapad-2013) odpierało „ataki” na systemy informatyczne zgrupowania wojsk. Wówczas zresztą, według Białorusinów, nie dochodziło tylko do ćwiczebnych prób infiltracji systemów informatycznych…

Nowoczesne formy ataków

Ataki mogą mieć różnoraką formę, najczęściej jest to blokowanie systemów poprzez masowe wysyłanie wiadomości e-mail. Często posiadają one zainfekowane programy mające zniszczyć atakowany system informatyczny (uzbrojenia czy dowodzenia) czy przejąć informacje. Wirusy są tworzone dla osiągnięcia określonego celu – stąd często znikają „z widoku” systemów przeciwdziałania. Ich odnalezienie wymaga wiele analitycznej pracy.
Białorusini przygotowują się na takie próby wykradania danych, pracują także nad własnymi ofensywnymi możliwościami w tym zakresie. Gdy białoruskie centrum rozpoczęło monitoring takich zdarzeń, według słów dowódcy płk Walerija Rewienko dla programu Arsenał, uzyskano wiedzę, że procederem nie zajmują się tylko „dziewczynki” czy terroryści, ale poważne organizacje dysponujące zasobnymi środkami finansowymi.

Zatrudnieni zostaną jedynie oficerowie -patrioci

Centrum zostało nowocześnie wyposażone w narzędzia do efektywnej i skutecznej działalności. Stawia się jednak na człowieka i jak powiedział płk Rewienko, nie zależy im na oficerach-najemnikach, szukają przede wszystkim oficerów-patriotów. Wynika to także z uniwersalnych problemów atrakcyjności służby w mundurze wobec możliwych zarobków w branży IT. W takich ludzi się inwestuje. Wysyłani są na kursy do NATO, Federacji Rosyjskiej i innych państw. Uczestniczą w konferencjach naukowych i kursach komercyjnych. Mają dobrą opinię o swoich możliwościach i umiejętnościach. Uważają, że nie są gorsi od kolegów z innych krajów. Najlepsi mają możliwość służby w głównym centrum, dla pozostałych zajęcie w praktyce także się znajdzie.

Systemy informatyczne szeroko wchodzą do sił zbrojnych

To nie tylko łączność, to także sieć rozpoznania, kierowania i dowodzenia. By zaspokoić potrzeby kadrowe, kandydatów poszukuje się wśród absolwentów Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego, Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu Informatyki i Radioelektroniki czy rosyjskiej wojskowej wyższej szkoły radioelektroniki w Czerepowcu.

W 2013 roku na białoruskiej Akademii Wojskowej utworzono nową specjalizację – bezpieczeństwo informatyczne. Dostać się tam można tylko po dwóch latach edukacji na kierunku łączność i automatyczne systemy dowodzenia. Od kandydata wymaga się pewnych kwalifikacji, przede wszystkim dobrej znajomości języka angielskiego. To właśnie w tym języku dostępna jest większość przydatnej literatury specjalistycznej.

KR/ /Biełsat za dziennikzbrojny.pl

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze