Łukaszenka: Żadne „kremle” na mnie nie naciskają


Na Białoruś ma przylecieć jednak kolejne 15 rosyjskich samolotów myśliwskich.

Żadne kremle

„Niektórzy zaczynają nas zaczepiać, że niby Łukaszenka nie ustępuje i na razie się trzyma” – powiedział odnosząc się do doniesień medialnych na temat presji ze strony Kremla w celu zyskania od Łukaszenki deklaracji wsparcia dla swoich działań.

„Na mnie nikt nie naciska, żadne kremle itd. na mnie nigdy nie naciskały. Dlatego, że po pierwsze nie ma to perspektyw albo jak mówią dyplomaci kontrproduktywne. Na mnie nie można wywierać presji” – dodał.

„Będę bronić interesów swojego kraju i działać w ścisłej zgodzie z umowami w tym z umową o budowie Państwa Związkowego, która nakłada na nas bezpośrednie obowiązki, podobnie jak w przypadku Rosji” – podkreślił białoruski prezydent.

Jak pokazuje dotychczasowa praktyka, Łukaszenka zachowuje neutralność w sprawie krajów WNP. Np. mimo ostrego konfliktu Rosji z Gruzją – Łukaszenka do dziś nie uznał separatystycznych Południowej Osetii i Abchazji.

W stałym kontaktem z Władimirem

Łukaszenka poinformował, że znajduje się w stałym kontakcie z Władimirem Putinem. 11 marca Łukaszenka odbył rozmowę telefoniczną z rosyjskim prezydentem, podczas której omawiano sytuację na Ukrainie. Jednak komunikat zawiera jedynie ogólniki dot. potrzeby „rozwoju sytuacji interesie narodu Ukrainy i wszystkich jej mieszkańców”.

Łukaszenko poinformował również, że z jego inicjatywy na Białorusi będzie stacjonować dodatkowe 15 rosyjskich samolotów bojowych – co ma być odpowiedzią na działania krajów NATO w regionie.

„Jeśli z Litwy przerzucono (do krajów bałtyckich) ok. 15 samolotów to myślę, że trzeba skontaktować się z naczelnikiem sztabu rosyjskich wojsk i zaproponować mu wzmocnienie, które nam obiecywali.” – dodał.

Jb/Biełsat/Biełapan

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze