Zbigniew Romaszewski – człowiek, który nigdy nie zapomniał o Europie Wschodniej


W Warszawie w wieku 74 lat zmarł Zbigniew Romaszewski, legenda opozycji antykomunistycznej, wieloletni senator. Składając wyrazy współczucia Agnieszce Romaszewskiej-Guzy i rodzinie zmarłego, mamy szczególną świadomość, że Biełsat jest również jego dziełem.

Zbigniew Romaszewski przez całe swoje dorosłe życie był człowiekiem aktywnym społecznie i żywo interesował się wydarzeniami za wschodnią granicą Polski. Jeszcze w styczniu 2014 r. na kilka tygodni przed śmiercią r. udał się z misją do ukraińskiego Charkowa, by wziąć udział w kongresie Forum Euromajdanów, który był dla niego wcieleniem idei pierwszej Solidarności.

„Pamiętając ideały „Solidarności” – pomóżmy Białorusinom”

Wieloletni senator RP po 1989 r. nigdy nie zapominał bowiem o krajach Europy Wschodniej, które po upadku komunizmu nie zaznały pełnej demokracji, i gdzie na co dzień narusza się elementarne prawa człowieka i obywatela.

Zbigniew Romaszewski wielokrotnie zajmował się również sprawą Białorusi. Słowem i czynem wspierał białoruską opozycję demokratyczną oraz organizację polskiej mniejszości na Białorusi będące obiektem szykan ze strony władz. W 2011 r. wziął udział w organizowanej przez Biełsat akcji wparcia dla więźniów politycznych na Białorusi.

Przyświecały mu przy tym ideały solidarnościowego zrywu Polaków.

„Pamiętając ideały „Solidarności” – pomóżmy Białorusinom, tak jak nam pomagano. Teraz Białoruś!” – takimi słowami kończył się podpisany przez niego list polskich intelektualistów apelujących w 2005 r. o pomoc białoruskiej demokracji w walce z dyktaturą. I nie były to czcze słowa. To dzięki jego pomocy i kontaktom udało się stworzyć Biełsat – pierwszą niezależną telewizję dla Białorusinów.

Prawa człowieka na pierwszym miejscu

Publiczna działalność zmarłego od samego początku koncentrowała się na kwestii przestrzegania praw człowieka. Po wypadkach radomskich w 1976 r. i wywołanej przez nie fali represji wobec ich uczestników, Zbigniew Romaszewski współtworzył Komitet Obrony Robotników, prowadząc wraz z żoną Zofią Biuro Interwencyjne rejestrujące przypadki łamania praw człowieka i niosące ofiarom bezprawia pomoc prawną i materialną.

„Po raz pierwszy poczułem, że jestem komuś do czegoś potrzebny. Moje życie pomiędzy Instytutem Fizyki i gierkowską rzeczywistością było dosyć smętne, nudne, beznadziejne. Budziło opór. Można było odłożyć trochę pieniędzy i kupić sobie malucha, albo pozbierać trochę pieniędzy i wyjechać do Jugosławii. Natomiast powódź fałszu, która nas otaczała była tak obrzydliwa, że nie bardzo było widać, jaki sens może mieć życie w takiej rzeczywistości.” – tak opisywał swoje pierwsze próby zaangażowania się w pomoc prześladowanym w PRL.

Pod koniec lat 70. XX. był organizatorem prac Komicji Helsińskiej nadzorującej wprowadzanie w życie postanowień KBWE. W latach 1980 – 1981 kierował Komisją Interwencji i Praworządności NSZZ „Solidarność”, został wybrany do Prezydium NSZZ „Solidarność” Zarządu Regionu Mazowsze, a następnie do Komisji Krajowej. Aresztowany w stanie wojennym, po wyjściu z więzienia reaktywował Komisję Interwencji i Praworządności Solidarności.

Nie tylko Polska

Prawa człowieka postrzegał szerszej niż w perspektywie jedynie swojego kraju. Dlatego zaangażował się w organizację I i II Międzynarodowej Konferencji Praw Człowieka w (1988 i 1990 r.), na której pojawili się dysydenci i obrońcy praw człowieka z krajów bloku wschodniego. W 1998 r. założył Fundację Obrony Praw Człowieka, która w 50. rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka zorganizowała w Warszawie III Międzynarodową Konferencję Praw Człowieka.

Zbigniew Romaszewski nie tylko zajmował się polityką i prawami człowieka. Z wykształcenia był doktorem fizyki – w latach 70 i 80 XX w. pracował w Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytecie Jagiellońskim.

Składamy wyrazy współczucia Agnieszce Romaszewskiej-Guzy i rodzinie zmarłego, mając szczególną świadomość, że Biełsat jest również jego dziełem.

Pracownicy Biełsatu

Zobacz też
Komentarze