Uczestnicy Euromajdanu zobaczyli film „Żywie Biełaruś”


Pokaz filmu o muzyce, miłości, wojsku i walce o wolność na Białorusi zorganizowano 8 lutego w Ukraińskim Domu zajętym przez protestujących. Budynek znajduje się kilkaset metrów od barykady przy ul. Hruszewskiego.

W pokazie uczestniczyło kilkaset osób, wśród nich bojownicy w maskach. Po projekcji odbyła się dyskusja z udziałem Franka Wiaczorki – współautora filmu, która trwała ponad dwie godziny. Spotkanie zorganizowano z inicjatywy Zjednoczenia Studentów.

Nakręcony w Polsce film „Żywie Biełaruś” wszedł na ekrany polskich kin w marcu ubiegłego roku. Głównym bohaterem historii, napisanej przez Krzysztofa Łukaszewicza i Franka Wiaczorkę, na którego losach oparto znaczną część scenariusza, jest muzyk rockowy Miron przymusowo wcielony do wojska.

W swojej jednostce Miron konfrontuje się z nieludzkimi warunkami i indoktrynacją w sowieckim duchu. W odruchu protestu, Miron publikuje w Internecie “zapiski z życia poborowego”. Blog ukazuje armię jako miniaturę współczesnej Białorusi, a jej obywateli jako “poborowych”, podlegających “fali” i indoktrynacji, wywołując prawdziwą burzę w Internecie. Fragmenty bloga Miron łączy w satyryczne piosenki, uderzające w reżim, które stają się przebojami na ulicach. {movie}Żywie Biełaruś. Zwiastun (polskie napisy) |left|14729{/movie}

Po premierze Ambasada Białorusi w Warszawie ostro skrytykowała film, apelując do dyrektora Kina Świat – głównego dystrybutora o „powstrzymanie się od dystrybucji tego filmu”.

KR/Biełsat/svaboda.org

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze