Niezależnych dziennikarzy wywieziono z miasta pod konwojem


Troje dziennikarzy współpracujących z Biełsatem zatrzymano w Miorach (obwód witebski) na Białorusi. Nasta Reznikowa, Aleksandr Paciejeu i Siarhiej Kruczkou przygotowywali reportaż dla programu „Mam prawo” o mieszkańcach miejscowości, którzy od dłuższego czasu pozostają bez ogrzewania.

Dziennikarze zostali zatrzymani w celu ustalenia personaliów. Milicjanci potłumaczyli, że ekipa znajdowała się „w strefie wojskowych ćwiczeń, o czym informowano w mediach”, dlatego ich obecność w tym miejscu nie była mile widziana.

Później dziennikarzy wywieziono za miasto pod konwojem i wypuszczono. Na pożegnanie ekipa usłyszała, że gdy zechcą wrócić do Miorów to będą potraktowani bardziej brutalnie.

Ponad tydzień mieszkańcy miasta pozostają bez ogrzewania. Służba komunalna tłumaczy, że przerwa w dostawie ogrzewania nastąpiła na skutek awarii sieci ciepłowniczej. Jednak, jak się udało ustalić dziennikarzom, w Miorach odbywają się ćwiczenia wojskowe i w związku tym mieszkańcom odcięto ogrzewanie by ogrzać koszary.

Program „Mam prawo” pomaga mieszkańcom Białorusi walczyć o swoje prawa. Emitowany na antenie Biełsatu w każdą środę o godz. 20.30 czasu białoruskiego ( 18.30 czasu polskiego). Obejrzeć program można także podczas transmisji online, a także w zakładce „Nasze programy”.

AK/KR/Biełsat

Zobacz też
Komentarze