STARowiny: Jak 100 lat temu pomagano bliźnim na białoruskich ziemiach


Dobroczynność to nie wynalazek ostatnich lat. O tym jak sto lat temu na ziemiach dziś należących do Białorusi funkcjonowały towarzystwa charytatywne pisze prof. Wiaczesłau Szwed.

STARowiny. Nowiny, które stały się historią

Jak żyli Białorusini 100 lat temu. Co jedli, jak się ubierali. Czym się cieszyli i martwili? Historia to nie tylko wojny i daty. W podróż po białoruskiej codzienności sprzed 100 lat zaprasza grodzieński profesor Wiaczesłau Szwed.

Praca, nauka, sztuka…i obiady

Gazeta „Wiestnik Mohylewski” z 1913 r. opisuje działalność Towarzystwa Pomocy Biednym Guberni Mohylewskiej. W 1912 r. organizacja prowadziła przytułek dla chłopców, wypłacała jednorazowe i comiesięczne zapomogi rodzicom, których nie było stać na opłacenie edukacji swoich dzieci. W 1912 r. w przytułku przebywało 63 chłopców. 48 z nich uczyło się, 14 pracowało w warsztatach – stolarskich i szewskich. Działał chór i orkiestra bałałajkarzy. Dokarmianie biednych było ważnym aspektem działalności organizacji. Przy towarzystwie działała stołówka – w 1912 r. wydano tam ponad 50 tys. obiadów dla biednych. Z okazji Świąt Wielkanocnych przygotowano posiłek dla 400 osób, a na nowy rok zabawę choinkową dla 300 dzieci. Już czwarty rok działał Dom Pracowitości, który pomógł w znalezieniu pracy ponad 100 osobom – prowadzono w nim również kursy pisania i czytania dla dzieci.

3 czerwca 1913 r. towarzystwo zorganizowało loterię dobroczynną, na którą mimo pochmurnej pogody do sadu Dębowieckiego przyszło sześć tysięcy mieszkańców Mohylewa. Jedną z nagród – maszynę do szycia wygrała uboga Żydówka, która, jak donosi gazeta, na wieść o nagrodzie popłakała się z radości. (nr. 120 s. 3).

Charytatywny wieczorek taneczny

Losem biednych dziewcząt zajmowało się w Mohylewie od lat 70. XIX w. Towarzystwo Pomocy Ubogim Wychowankom Mohylewskiego Gimnazjum Żeńskiego – które należało do ministerstwa ds. instytucji dobroczynnych utworzonego przez cesarzową Marię w 1796 r. W 1912 r. towarzystwo wsparło 52 uczennice. 13 listopada 1913 r. w gimnazjum odbył się dobroczynny wieczorek taneczny, na którym zaśpiewały miejscowe artystki E. Kazanska i N. Niewiarouska. Zebrano wtedy 685 rubli.

25 marca w budynku Mohylewskiego Klubu Miejskiego żona naczelnika dóbr państwowych W. Łukjanowicz zorganizowała spektakl, dochód z którego przeznaczono na wsparcie Towarzystwa Dobroczynnego carskiego Ministerstwa Rolnictwa. Instytucja gromadziła fundusze i pomagała swoim członkom w przypadku choroby lub śmierci – wpłacając zapomogi i bezzwrotne pożyczki. Dzięki temu biedne rodziny mogły opłacić edukację swoich dzieci. (nr. 67, s 3)

„Przyczyny formalne”

Podobnie jak teraz na Białorusi, zarejestrowanie organizacji społecznej nie było łatwe. Mieszkańcy Homla, którzy zwrócili się do urzędu gubernatora z prośbą o zarejestrowanie Towarzystwa Miłośników Sztuki i Literatury, które miało zajmować się działalnością wychowawczą i pomocową, otrzymało odmowę z powodów formalnych. Również teraz po ponad 100 latach „powody formalne” są jednym z głównych pretekstów odmowy zalegalizowania białoruskich organizacji społecznych.

Wiaczesłau Szwed/jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze