Pobici przez Berkut dziennikarze Biełsatu są już w Warszawie (wideo)


Dziennikarz Juraś Wysocki i operator Siarhiej Marczyk, którzy osobiście przekonali się, jak brutalnie z uczestnikami protestów rozprawiają się funkcjonariusze jednostki Berkut, wrócili do Polski. {movie}Chłopaki szczęśliwie wrócili!!!|left|14531{/movie}

Ekipa Biełsatu przygotowała materiały do reportażu o akcji zmotoryzowanych uczestników protestów tzw. Automajdanu w Czerkasach – ok. 200 km od Kijowa.

Dla Siarhieja wyjazd do Czerkasów skończył się 11 szwami na potylicy, Juraś ma rozbitą twarz i wstrząśnienie mózgu. Dziennikarze utracili sprzęt. Dzięki pomocy miejscowych dziennikarzy chłopakom udało się uciec z komisariatu milicji, gdzie byli przetrzymywani.

Później zostali przewiezieni do Kijowa, gdzie nimi zaopiekowało się dowództwo Majdanu. Pod ochroną służby Majdanu dziennikarze zostali odwiezieni do prywatnej kliniki „Borys”, gdzie przeszli kompleksowe badania.

W drodze z Czerkasow do Kijowa ocalałym telefonem komórkowym zarejestrowali wideo, ma którym opowiedzieli o tym, co się wydarzyło. {movie}Juras Wysocki o wydarzeniach w Czerkasach |left|14529{/movie}

KR/Biełsat

Zobacz też
Komentarze