Proces przeciwko Biełsatowi zakończony. Wyrok w poniedziałek


Skończyło się piątkowe posiedzenie Sądu Najwyższego Białorusi w sprawie oskarżenia Biełsatu o kradzież znaku towarowego. Ogłoszenie wyroku – w poniedziałek o 10.30 czasu mińskiego w siedzibie sądu na ul. Wołodarskiego 8.

To nie tylko spór gospodarczy

Jak podkreślił przedstawiciel Biełsatu w Mińsku Michał Jańczuk, strona oskarżająca nie umiała przedstawić przekonujących argumentów, jednak nie da się przewidzieć wyroku. Wiele wskazuje, że proces nie dotyczy jedynie sporu na tle gospodarczym i ma podłoże polityczne. Świadczy o tym również fakt, że sprawa odbywa się od razu w Sadzie Najwyższym i wyrok nie będzie podlegał apelacji.

Od Higtechu do BELSATU

W 2003 r. w Mińsku Siarhej Łysenka założył firmę Hightech-Market (Хайтэх – маркет) zajmującą się dostarczaniem urządzeń do odbioru telewizji satelitarnej i kablowej. W maju 2006 roku, gdy już pojawiły się informacje o powstaniu Biełsatu, dotychczasowy właściciel mińskiej firmy przekazał znak towarowy Andrejowi Bielakowowi. Ten zmienił nazwę firmy na BELSATplius (БЕЛСАТплюс) i obecnie jest inicjatorem pozwu przeciwko Biełsatowi. Według prawa, firma Bielakowa nie może blokować jednak znaku towarowego, jeśli nie wykorzystuje go w danej dziedzinie (transmisja i produkcja programów telewizyjnych), a BELSATpljus takich czynności nie wykonuje.

Nazwa Biełsat (BELSAT TV) jest zarejestrowana na terytorium Polski, podobnie jak domena internetowa www.belsat.eu. Znak towarowy nie podlega więc jurysdykcji białoruskich sądów. Co więcej – oficjalna nazwa Biełsatu to BELSAT TV, a pozywający to firma BELSATplius(БЕЛСАТплюс).

jb/Biełsat

Zobacz też
Komentarze