Być Polakiem w sowieckiej Białorusi – prezentacja ksiażki historycznej w Grodnie


Prezentacja najnowszej książki byłego prezesa Związku Polaków na Białorusi Tadeusza Gawina „O bycie Polakiem. Polacy w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej 1944-1991” odbyła się w czwartek w Konsulacie Generalnym RP w Grodnie.

„Ta książka pokazuje walkę Polaków o polskość” – powiedział Gawin PAP. Liczące 630 stron opracowanie opisuje politykę sowiecką wobec Polski w latach 1918-1944, sytuację Polaków w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej w latach 1944-1956, sowietyzację mniejszości polskiej w latach 1956-1986 i wreszcie odrodzenie życia narodowego w okresie pieriestrojki.

Walka o przetrwanie

„Niniejsze opracowanie jest próbą pogłębionej odpowiedzi na pytanie, jak sowieckie władze administracyjne i partyjne w BSRS najpierw praktycznie unicestwiły polskość w BSRS, a później, gdy nastąpiło ku temu przyzwolenie moskiewskie, temu odrodzeniu przeciwdziałały. Postępujący proces sowietyzacji i rusyfikacji BSRS doprowadził w efekcie do przemian tożsamości znaczącej części mieszkańców tej republiki, w tym miejscowych Polaków” – pisze Gawin w podsumowaniu.

Autor podaje jako przykład sytuację szkolnictwa polskiego. Podkreśla, że według danych z archiwum moskiewskiego w 1934 roku na Białorusi sowieckiej działały 334 polskie szkoły i tylko 194 szkoły rosyjskie. Jednakże liczba polskich szkół z roku na rok malała – o ile w roku szkolnym 1944/45 w obwodzie grodzieńskim było ich 35, to w roku 1946/47 już tylko 20. W lipcu 1948 roku zlikwidowano ostatnią polską szkołę – w Grodnie.

Pierwsze klasy z polskim językiem wykładowym pojawiły się na nowo dopiero po rozpadzie ZSRR, w 1991 roku, a pierwsza polska szkoła w niezależnej Białorusi powstała w 1996 roku. Obecnie działają dwie – w Grodnie i w Wołkowysku.

Nowa książka Gawina została przygotowana z wykorzystaniem dokumentów z trzech archiwów moskiewskich: Państwowego Archiwum Federacji Rosyjskiej, Rosyjskiego Państwowego Archiwum Historii Najnowszej oraz Rosyjskiego Archiwum Historii Społeczno-Politycznej, a także Narodowego Archiwum Republiki Białoruś w Mińsku, archiwów w innych miastach białoruskich oraz Archiwum Akt Nowych w Warszawie.


Białoruskie władze utajniają archiwa

„Nie do wszystkich materiałów, które mnie interesowały, udało mi się dotrzeć. Odmówiono mi wglądu do archiwum białoruskiego MSW, więc nawet nie zwróciłem się już do archiwum KGB. W pozostałych archiwach też nie do wszystkich materiałów miałem dostęp. Mam wrażenie, że władze manipulują tymi materiałami, odtajniając te, które chcą” – powiedział Gawin.

Jak jednak podkreślił, mimo to udało mu się znaleźć wiele dokumentów dotychczas niepublikowanych – „zupełnie nowych, a czasem nawet zaskakujących”.

Takim zaskoczeniem była dla niego np. notatka sporządzona w 1927 roku przez konsula generalnego w Mińsku do ambasady polskiej w Moskwie. „Pisze tam, że Kościół katolicki na Białorusi ma oblicze polskie, nabożeństwa odbywają się w języku polskim, a od 25 do 29 czerwca biskup Boleslavs Sloskans bierzmował w Mińsku 3450 osób, a 400 dzieci przystąpiło do pierwszej komunii świętej. I to w sowieckim Mińsku w 1927 roku!” – zwraca uwagę Gawin.

Krótka odwilż

Gawin podkreśla, że po rozpadzie ZSRR był krótki, trzyletni okres za rządów Stanisława Szuszkiewicza, kiedy Polakom na Białorusi „działo się autentycznie bardzo dobrze”. Po wyborze Aleksandra Łukaszenki na prezydenta było – jak mówi – „coraz gorzej, aż w 2005 roku zdezintegrowano Związek Polaków na Białorusi”.

Rozbicie Związku Polaków na Białorusi

Od 2005 roku istnieją dwa kierownictwa Związku Polaków na Białorusi. Władze w Mińsku nie uznały wówczas zjazdu organizacji, na którym wybrano na prezesa Andżelikę Borys, i nakazały przeprowadzenie ponownego zjazdu. Na nim wyłoniony został jako szef organizacji Józef Łucznik, jednak tej decyzji nie uznały władze polskie. Obecnie władzom ZPB uznawanym przez Warszawę szefuje Mieczysław Jaśkiewicz, a uznawanym za legalne przez Mińsk – Mieczysław Łysy.

Gawin był prezesem Związku Polaków na Białorusi w latach 1990-2000. Podkreśla, że ten okres wykracza już jednak poza ramy jego obecnej książki. „Jeśli pozwoli mi zdrowie, rozwinę dalej ten temat” – powiedział.

Tadeusz Gawin jest doktorem historii. Urodził się w 1951 roku we wsi Łosośna koło Grodna w polskiej rodzinie.

jb/Biełsat/pap

Zobacz też
Komentarze