W kuchni Majdanu co godzinę brzmi ukraiński hymn (wideo)


Reporterzy Biełsatu odwiedzili kuchnię Euromajdanu, w której spotkali żonę jednego z liderów ukraińskiej opozycji Teresę Jaceniuk.

Przed wejściem do majdanowej kuchni, znajdującym się w zajętym przez demonstrantów budynku kijowskiego merostwa stoi ochrona, a za drzwiami kipi praca. Młode dziewczyny, babcie, chłopcy wszyscy pracują jak na taśmie produkcyjnej. Około pięćdziesięciu osób kroi kiełbasę, ogórki, robi herbatę. Woluntariusze pracują w systemie zmianowym – łącznie jest ich około 1,6 tys. osób. Pracownicy kuchni robią przerwę jedynie co godzina, by odśpiewać hymn Ukrainy.{movie}Kuchnia Euromajdanu śpiewa hymn Ukrainy|right|13801{/movie}

Cześć pomieszczenia kuchennego zastawiona jest słoikami z konfiturami i różnymi przetworami przynoszonymi tu przez zwyczajnych ludzi. Niektórzy przynoszą już gotowe dania. W działania zaplecza gastronomicznego Majdanu zaangażowanych jest też kilku profesjonalnych kucharzy, którzy zdecydowali się wspomóc protestujących – przygotowują sałatki i popularne na Ukrainie kotlety po kijowsku.

„Piekielna kuchnia” tak nazywają swoje miejsce pracy woluntariusze, bo praca wre jak w mrowisku. Niektórzy pracują milcząco, inni śpiewają pieśni ludowe. Ale obowiązkowym punktem jest cogodzinne wspólne wykonanie narodowego hymnu Ukrainy.

W majdanowej kuchni pośród woluntariuszy reporterzy Biełsatu napotkali Teresę Jaceniuk żonę jednego z głównych liderów opozycji Arsenija Jaceniuka z partii Batkiwszczyna, która tego dnia zajmowała się krojeniem cytryn.

JW./AN/AB/JB/Biełsat

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze